Stoisz przed półką – albo przed ekranem sklepu – i widzisz ponad czterdzieści grzbietów. Wszystkie z nazwiskiem Terry Pratchett. Wszystkie z podtytułem „Świat Dysku”. I wszystkie z numerkami, które zaczynają się od 1 i kończą gdzieś koło 41.
Pierwsza myśl jest przewidywalna: od czego to w ogóle zacząć?
Druga myśl, zaraz po niej: czy ja na pewno chcę zaczynać coś, co ma czterdzieści jeden części?
Odpowiedź na pierwsze pytanie znajdziesz w tym artykule. Na drugie mogę odpowiedzieć już teraz: tak, chcesz. Tylko że Świat Dysku nie działa tak jak inne serie. Nie musisz czytać wszystkiego. Nie musisz czytać po kolei. Nie musisz zaczynać od tomu pierwszego – i szczerze mówiąc, często lepiej żebyś tego nie robił.
Pratchett przez ponad trzydzieści lat budował swój świat w taki sposób, że każda z kilku wewnętrznych serii jest praktycznie niezależna. Możesz wejść w środek, wybrać bohaterów, którzy Cię interesują, przeczytać ich historię od początku do końca – i mieć za sobą kompletne, satysfakcjonujące doświadczenie czytelnicze. Bez poczucia, że ominąłeś coś kluczowego.
Ale żeby tak się stało, musisz wiedzieć, gdzie wejść. I właśnie o tym jest ten artykuł.
Przejdziemy przez wszystkie trzy strategie czytania Świata Dysku – według cykli tematycznych, chronologicznie i „na wyrywki od najlepszego” – z opisami każdego cyklu, listami książek, wskazówkami czego się spodziewać i szczerą informacją, które tomy możesz spokojnie przeskoczyć, a które są absolutnym obowiązkiem.
Czym jest Świat Dysku – dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą
Świat Dysku to płaska planeta w kształcie dysku, spoczywająca na grzbietach czterech gigantycznych słoni – Berilii, Tubula, Wielkiego T’Phona i Jerakeena – które z kolei stoją na skorupie A’Tuina, wielkiego żółwia kosmicznego płynącego przez wszechświat. To zdanie brzmi absurdalnie i właśnie o to chodzi.
Terry Pratchett stworzył ten świat w 1983 roku jako parodię fantasy – ale już po kilku tomach wyrósł on daleko poza swoje parodystyczne korzenie. Świat Dysku stał się krzywym zwierciadłem naszej rzeczywistości, w którym Pratchett komentował religię, politykę, media, śmierć, rasizm, feminizm, rewolucję przemysłową i dziesiątki innych tematów – wszystko pod płaszczykiem szalonych przygód w świecie wypełnionym magią, trollami, krasnolud(k)ami i jednym z najbardziej lubianych literackich wcieleń Śmierci, jakie kiedykolwiek powstały.
Seria liczy 41 tomów wydanych między 1983 a 2015 rokiem. Ostatnią książkę – „Pasterską koronę” – wydano pośmiertnie.
Jeśli czytasz po polsku – a zakładam, że tak, skoro jesteś tutaj – masz szczęście podwójne. Większość serii przetłumaczył Piotr W. Cholewa, jeden z najwybitniejszych polskich tłumaczy literatury fantastycznej. Cholewa nie tłumaczy Pratchetta słowo w słowo – on go tłumaczy duchem, idiomem, rytmem zdania. Są miejsca, gdzie tłumaczenie jest lepsze od oryginału. To nie przesada – to opinia znacznej części społeczności fanów, która czytała serię w obu językach. Kiedy w książkach pojawia się nazwisko „Piotr W. Cholewa”, możesz być spokojny.
Jedna ważna uwaga na start: dwa pierwsze tomy – „Kolor magii” i „Blask fantastyczny” – są wyraźnie słabsze od reszty serii. Pratchett dopiero szukał swojego głosu, świat był jeszcze szkicowy, humor bardziej chaotyczny. Wielu czytelników zaczęło od tych dwóch tytułów, stwierdziło „nie moje klimaty” i odłożyło serię na zawsze. To błąd, który chcę Ci pomóc uniknąć. Jeśli zaczniesz od „Koloru magii” i coś nie zadziała – nie rezygnuj z całości. Zmień punkt wejścia. O tym będzie więcej w dalszej części artykułu.
Trzy strategie czytania – przegląd
Zanim wejdziemy w szczegóły, szybki przegląd tego, co masz do wyboru. Są trzy sensowne podejścia do Świata Dysku i każde ma swoje zalety.
Strategia pierwsza: według cykli tematycznych. Wybierasz jeden z wewnętrznych cykli – na przykład cykl o Straży Miejskiej albo o Wiedźmach – i czytasz go od początku do końca, zanim przejdziesz do następnego. To najlepsza droga dla kogoś, kto dopiero zaczyna. Pozwala wejść od razu w klimat, który Cię interesuje, śledzić konkretnych bohaterów i nie zgubić się w czterdziestu tytułach naraz.
Strategia druga: chronologicznie. Czytasz wszystko w kolejności, w jakiej Pratchett pisał – od „Koloru magii” z 1983 roku aż po „Pasterską koronę” z 2015. Zaleta jest jedna, ale poważna: obserwujesz, jak autor dojrzewa, jak świat nabiera głębi, jak postacie zmieniają się z tomem na tom. Wada też jest jedna, ale równie poważna: pierwsze tomy są słabsze i mogą zniechęcić zanim dotrzesz do prawdziwych arcydzieł.
Strategia trzecia: zacznij od najlepszego. Ignorujesz numerki, ignorujesz kolejność, sięgasz po jedną z kilku książek, które fani serii wskazują jako absolutne szczyty – i sprawdzasz, czy ten świat jest dla Ciebie. Jeśli tak – wracasz do początku wybranego cyklu. Jeśli nie – przynajmniej dałeś Pratchettowi uczciwe szanse.
Każdą z tych strategii omówię szczegółowo. Zacznijmy od tej, którą polecam najczęściej.
Strategia pierwsza: według cykli tematycznych
Świat Dysku to nie jedna seria – to sześć lub siedem serii rozgrywających się w tym samym świecie. Każda ma własnych bohaterów, własny klimat i własne tempo. Możesz je czytać niezależnie, w dowolnej kolejności względem siebie – ważne tylko, żeby w obrębie każdego cyklu trzymać się jego wewnętrznej kolejności.
Zanim opiszę każdy cykl osobno, jedno zdanie dla tych, którzy nie chcą czytać długich opisów i wolą szybką odpowiedź:
Który cykl jest dla Ciebie?
- Lubisz kryminały i policjantów z zasadami? – idź do Straży Miejskiej, zacznij od „Straż! Straż!”
- Cenisz silne, błyskotliwe kobiety i ciemniejszy humor? – idź do Wiedźm, zacznij od „Trzy wiedźmy”
- Chcesz filozofii, absurdu i wzruszenia w jednym? – idź do Śmierci, zacznij od „Morta”
- Szukasz lekkości, chaosu i czystego śmiechu? – idź do Rincewinda, zacznij od „Koloru magii” (z wyrozumiałością)
- Chcesz czegoś między bajką a powieścią dla dorosłych? – idź do Tiffany Obolałej, zacznij od „Wolni Ciut Ludzie”
- Lubisz oszustów, biznes i satyrę na instytucje? – idź do Moista von Lipwiga, zacznij od „Piekło pocztowe!”
Teraz każdy cykl z osobna – z pełną listą książek, opisem klimatu i informacją, które tomy można przeskoczyć.
Cykl o Rincewindzie – dla miłośników chaosu i parodii (8 tomów)
Rincewind to mag, który nie umie rzucać czarów. Nosi podartą szatę z napisem „WIZZARD” – z błędem ortograficznym, bo na poprawną wersję nie miał pieniędzy. Jego jedynym prawdziwym talentem jest ucieczka: jest prawdopodobnie najszybszym biegaczem w całym Świecie Dysku i wykorzystuje tę umiejętność regularnie, bo nieustannie wpada w sytuacje, z których normalny człowiek nie wyszedłby żywy.
Cykl o Rincewindzie to najbardziej parodystyczna część serii. Pratchett kpi tu z klasyków fantasy – Conana Barbarzyńcy, Tolkiena, Lovecrafta, klasycznych narracji o wybrańcu – i robi to z rozmachem. Humor jest tu najbardziej chaotyczny i absurdalny ze wszystkich cykli, fabuła skacze, bohater nie rozwija się szczególnie szybko, a całość sprawia wrażenie serii skeczów bardziej niż spójnej narracji.
To cykl, który najlepiej czytać mając już pewien stosunek do fantasy jako gatunku – bo żarty działają mocniej, gdy znasz konwencje, z których Pratchett drwi.
Książki w kolejności:
- Kolor magii
- Blask fantastyczny
- Czarodzicielstwo
- Eryk
- Ciekawe czasy
- Ostatni kontynent
- Ostatni bohater
- Niewidoczni akademicy
Czego się spodziewać: absurdu, parodii, szybkiego humoru, chaosu fabularnego, Dwukwiata – pierwszego turysty Świata Dysku i jego złowrogiego Bagażu na nóżkach.
Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:
„Kolor magii” i „Blask fantastyczny” – jak już pisałem – są najsłabsze w całym cyklu. Można je przeczytać po kolei, ale jeśli po pierwszym tomie coś nie gra, zrób sobie przerwę i wróć po przeczytaniu kilku innych cykli. Będą lepsze gdy już znasz Świat Dysku.
„Ostatni bohater” to album ilustrowany z krótką historią – można potraktować go jako bonus, nie jako pełnoprawną powieść.
„Niewidoczni akademicy” to w gruncie rzeczy bardziej powieść o piłce nożnej w Ankh-Morpork niż o Rincewindzie – pojawia się on tu marginalnie. Można czytać go niezależnie.
Najlepszy tom cyklu: „Eryk” – krótka, błyskotliwa parodia Fausta i mitologii greckiej, która czyta się w jedno popołudnie i jest jednym z dowcipniejszych tekstów w całej serii.
Cykl o Wiedźmach – dla kogoś, kto lubi silne kobiety i mroczniejszy klimat (6 tomów)
Jeśli miałbym wybrać jeden cykl, którym można przekonać do Pratchetta kogoś, kto normalnie nie czyta fantasy – wybrałbym ten.
Babcia Weatherwax, Niania Ogg i Magrat Garlick to trio wiedźm z Lancre, małego górskiego królestwa, gdzie wszystko jest kwestią hierarchii, charakteru i tego, kto ma rację – nawet jeśli nikt tego głośno nie powie. Babcia Weatherwax jest prawdopodobnie najpotężniejszą wiedźmą Świata Dysku i doskonale o tym wie, choć nigdy tego nie powie. Niania Ogg jest lubieżna, głośna, otoczona tłumem wnuków i śpiewa przy każdej okazji piosenki o wątpliwej treści. Magrat jest młoda, niepewna siebie i wierzy w kryształy.
Cykl o Wiedźmach jest pełen nawiązań literackich – „Trzy wiedźmy” to parodia Makbeta, „Wyprawa czarownic” bierze się za baśnie braci Grimm i Śpiącą Królewnę, „Maskarada” rozprawia się z Operą Widmo. Pratchett używa znanych form żeby powiedzieć coś nowego – o władzy, o tym czym jest magia, o tym jak działają narracje i dlaczego ludzie potrzebują historii.
Z każdą kolejną książką cykl robi się coraz głębszy i coraz mniej śmieszny – w dobrym sensie. „Carpe Jugulum”, ostatnia część, to już praktycznie powieść o naturze wiary i zła. Pratchett nie bawi się już tylko w parodię.
Książki w kolejności:
- Równoumagicznienie
- Trzy wiedźmy
- Wyprawa czarownic
- Panowie i damy
- Maskarada
- Carpe Jugulum
Czego się spodziewać: błyskotliwego humoru, silnych postaci kobiecych, nawiązań do literatury i baśni, coraz ciemniejszego klimatu w kolejnych tomach, filozoficznych pytań podanych z humorem.
Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:
„Równoumagicznienie” – paradoksalnie – jest najsłabszym tomem cyklu. To wczesny Pratchett, jeszcze szukający rytmu, a Babcia Weatherwax nie jest tu jeszcze tą postacią, którą będzie w późniejszych tomach. Można zacząć od „Trzech wiedźm” – nic istotnego się nie straci.
Wszystkich pozostałych tomów nie pomijaj. „Wyprawa czarownic”, „Panowie i damy” i „Maskarada” to jedne z najlepszych książek w całej serii.
Najlepszy tom cyklu: „Wyprawa czarownic” – i jest to opinia bardzo często powtarzana przez czytelników. Pratchett bierze Śpiącą Królewnę i robi z niej coś, czego nie zapomnisz.
Cykl o Śmierci – dla filozofów i wrażliwców (5 tomów)
ŚMIERĆ – zawsze duże litery, to jest zasada – jest postacią, która pojawia się w niemal każdej książce Świata Dysku. Wchodzi, zbiera dusze, mówi TAKIMI SŁOWAMI i wychodzi. Ale w pięciu tomach dostaje własną historię – i okazuje się, że jest jedną z najbardziej ludzkich postaci, jakie Pratchett kiedykolwiek stworzył.
ŚMIERĆ fascynuje go ludzkość. Nie rozumie humoru, nie rozumie dlaczego ludzie śmieją się z rzeczy, które nie są logicznie zabawne. Nie rozumie miłości, muzyki, smaku jedzenia – bo sam nie je. Ale chciałby rozumieć. I ta przepaść między tym czym jest a tym czym chciałby być jest sercem całego cyklu.
„Mort” – pierwszy tom – to historia o chłopcu, który zostaje uczniem Śmierci, bo ten postanowił wziąć urlop i nauczyć się być człowiekiem. To jedna z najpiękniejszych, najzabawniejszych i najbardziej wzruszających książek w całej serii. Czyta się ją w jeden wieczór i zostaje z Tobą znacznie dłużej.
Książki w kolejności:
- Mort
- Kosiarz
- Muzyka duszy
- Wiedźmikołaj
- Złodziej czasu
Czego się spodziewać: filozoficznych pytań o śmierć, czas i sens życia podanych z humorem, bardzo ciepłego stosunku do postaci, która z definicji powinna być zimna, muzyki rockowej w wykonaniu szkieletów, świąt Bożego Narodzenia w wersji dyskowej.
Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:
Żadnego. Cykl o Śmierci jest krótki – pięć tomów – i każdy jest dobry. „Wiedźmikołaj” to klasyk bożonarodzeniowy, który można czytać niezależnie od pory roku. „Złodziej czasu” to jeden z najbardziej ambitnych tomów całej serii, z filozofią czasu i historii w tle.
Najlepszy tom cyklu: „Mort” – bez dyskusji, choć „Wiedźmikołaj” jest tuż za nim.
Cykl o Straży Miejskiej – dla fanów kryminałów i miejskiego klimatu (8 tomów)
Ankh-Morpork to miasto, w którym Gildia Złodziei ma oficjalną siedzibę i płaci podatki, Gildia Skrytobójców wydaje cenniki usług, a patrycjusz – lord Havelock Vetinari – rządzi przez umiejętne balansowanie interesów wszystkich grup naraz. To miasto, w którym korupcja jest tak normalna, że uczciwy policjant jest prawdziwą anomalią.
Sam Vimes jest tym policjantem. Kiedy go poznajemy w „Straż! Straż!”, jest kapitanem Nocnej Straży – zdegradowanej, niedofinansowanej, złożonej z wyrzutków jednostki, która zasadniczo ma patrolować ciemne zaułki i starać się nie przeszkadzać. Vimes jest zmęczony, cyniczny i ma problem z alkoholem. Nie jest bohaterem. Ale jest człowiekiem z zasadami – i to w świecie Ankh-Morpork jest cechą niemal rewolucyjną.
Cykl o Straży to Pratchett najbardziej polityczny i społeczny. W kolejnych tomach pojawia się rasizm (między trollami, krasnolud(k)ami i ludźmi), ksenofobia, korupcja, rola mediów, imperializm, klasowość. Pratchett nie zostawia żadnego z tych tematów bez komentarza – ale nigdy nie zamienia powieści w pamflet. Robi to z humorem i z szacunkiem dla czytelnika.
Vimes jest też jedną z nielicznych postaci w serii, która wyraźnie się zmienia i dojrzewa z tomu na tom. Jego droga od zdegradowanego kapitana do księcia-małżonka i komendanta całej straży miejskiej jest jedną z najlepiej napisanych linii charakterologicznych w całym cyklu.
Książki w kolejności:
- Straż! Straż!
- Zbrojni
- Na glinianych nogach
- Bogowie, honor, Ankh-Morpork
- Piąty elefant
- Straż nocna
- Łups!
- Niuch
Czego się spodziewać: kryminałów osadzonych w fantastycznym mieście, polityki i satyry społecznej, mocnych postaci drugoplanowych (Marchewa, Angua, Nobby Nobbs, kapral Colon), jednego z najlepszych złoczyńców całej serii w „Straż nocna”, i finału Vimesa w „Niuchu” który zostawia czytelnika z uczuciem pełnego zakończenia.
Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:
„Prawda” pojawia się czasem w listach jako część cyklu o Straży, ale tak naprawdę to osobna powieść o narodzinach gazety w Ankh-Morpork – Vimes jest tu postacią drugoplanową. Można ją czytać niezależnie i w dowolnym momencie.
„Potworny regiment” bywa przypisywany do cyklu Straży, ale to znów osobna historia – o żołnierzach, wojnie i tożsamości. Znakomita, ale niezależna.
Wszystkich ośmiu głównych tomów cyklu nie pomijaj. Zwłaszcza „Straż nocna” – to jeden z najlepszych tomów całej serii, opowieść o podróży w czasie i tym, co naprawdę znaczy bycie przyzwoitym człowiekiem.
Najlepszy tom cyklu: „Straż nocna” – wielu fanów serii wskazuje ją jako najlepszą książkę Pratchetta w ogóle.
Cykl o Tiffany Obolałej – dla każdego, kto nie boi się płakać przy czytaniu (5 tomów)
Formalnie ta seria jest oznaczana jako „dla młodszych czytelników”. W praktyce dorośli płaczą przy niej równie regularnie co dzieci – a może częściej, bo rozumieją więcej.
Tiffany Obolała to dziewięciolatka z Kredy – płaskiej, wietrznej krainy, gdzie hoduje się owce i nie wierzy w czary, bo są niepraktyczne. Tiffany wierzy w czary i w „Wolni Ciut Ludzie” odkrywa, że jest wiedźmą. Seria śledzi jej dorastanie – od dziewięciolatki uczącej się pierwszych kroków w magii aż do młodej kobiety, która musi wziąć odpowiedzialność za całą Kredę.
Cykl nawiązuje do cyklu Wiedźm – Babcia Weatherwax i Niania Ogg pojawiają się tu jako mentorki, a filozofia wiedźmowstwa jest tu wyłożona może najjaśniej ze wszystkich tomów serii. Pratchett pisze tu o tym czym jest odpowiedzialność, o tym dlaczego ludzie potrzebują opowieści, o tym co to znaczy być częścią miejsca i czasu.
„Pasterska korona” – ostatni tom – to ostatnia książka, którą Pratchett napisał przed śmiercią. Wiedząc o tym podczas lektury czyta się ją inaczej. Jest pożegnaniem.
Książki w kolejności:
- Wolni Ciut Ludzie
- Kapelusz pełen nieba
- Zimistrz
- W północ się odzieję
- Pasterska korona
Czego się spodziewać: Nac Mac Feegle – małych, agresywnych, szkockich piktów wielkości kciuka, którzy walczą i kradną w imię Tiffany – wzruszenia przy pozornie lekkiej lekturze, jednego z najpiękniejszych zakończeń w całej serii.
Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:
Żadnego – seria jest krótka, zwarta i każdy tom jest ważny. Czytaj po kolei.
Najlepszy tom cyklu: „Zimistrz” albo „Pasterska korona” – zależy od tego czy wolisz się śmiać przez łzy czy po prostu płakać.
Cykl o rewolucji przemysłowej i Moiście von Lipwigu – dla miłośników sprytu i instytucji (5-6 tomów)
To najpóźniejsza część serii – Pratchett pisał ją gdy był już w pełni rozwinięty jako autor i wiedział dokładnie co robi. Bohaterem jest Moist von Lipwig, zawodowy oszust, który zostaje schwytany i skazany na śmierć – po czym patrycjusz Vetinari oferuje mu alternatywę: odnowienie podupadłej poczty Ankh-Morpork.
Moist to jeden z najlepiej napisanych bohaterów całej serii. Jest inteligentny, elokwentny, potrafi skłamać każdemu w oczy i jest głęboko nielojalny wobec wszystkich – a jednak z tomu na tom staje się coraz bardziej człowiekiem, który bierze odpowiedzialność za to co robi. Jego historia to opowieść o tym, czy można się zmienić i co jest potrzebne żeby chcieć.
W szerszym cyklu rewolucji przemysłowej mieszczą się też „Ruchome obrazki” (Hollywood na Dysku) i „Prawda” (narodziny gazety) – ale to osobne powieści bez Moista, można je czytać niezależnie.
Książki w kolejności (tylko trylogia Moista):
- Piekło pocztowe
- Świat finansjery
- Para w ruch
Czego się spodziewać: oszustów, instytucji, satyry na korporacje i biurokrację, rewolucji technologicznej na Dysku, Vetinariego w najlepszym wydaniu.
Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:
„Para w ruch” – ostatni tom – jest przez wielu czytelników oceniany jako najsłabszy z trylogii. Pratchett pisał go już w zaawansowanym stadium choroby Alzheimera i widać to w konstrukcji. Można go przeczytać dla domknięcia historii, ale nie oczekuj poziomu dwóch poprzednich tomów.
Cały cykl rewolucji – łącznie z „Ruchomymi obrazkami” i „Prawdą” – jest najlepiej czytać po zapoznaniu się z Ankh-Morpork przez inne cykle. Miasto i jego instytucje są tu centralnym tematem i więcej rozumiesz kiedy znasz je już trochę z innych stron.
Najlepszy tom cyklu: Ja jeszcze nie wiem, nie zdecydowałem.
Samotne perły – książki spoza cykli
Trzy powieści nie należą do żadnego z głównych cykli i można je czytać w dowolnym momencie:
Piramidy – historia o księciu małego pustynnego królestwa, który wraca z nauki w Assassin’s Guild w Ankh-Morpork i odkrywa, że musi zarządzać krajem przyklejonym do swoich tradycji. Świetna satyra na skostniałe instytucje i kult przodków. Jeden z ulubionych tomów wielu czytelników – i jeden z niewielu, gdzie Ankh-Morpork prawie się nie pojawia.
Pomniejsze bóstwa – prawdopodobnie najbardziej filozoficzna powieść w całej serii. Opowieść o bogu, który stracił wiernych i zmniejszył się do rozmiarów żółwia, i o mniszu, który go znalazł. Pratchett pisze tu o religii, wierze, instytucjach kościelnych i tym, czym naprawdę jest boskość. Bezbożnie śmieszna i głęboko poruszająca zarazem. Jeden z najlepszych tomów serii.
Dobry omen – napisany razem z Neilem Gaimanem. Apokalipsa, Antychryst, który nie do końca chce niszczyć świata, anioł i demon, którzy za bardzo polubili Ziemię. Technicznie nie należy do Świata Dysku – to osobna książka – ale jest najlepszym sprawdzianem czy styl Pratchetta jest dla Ciebie. Jeśli chcesz sprawdzić jego humor zanim wejdziesz w czterdzieści jeden tomów – zacznij od „Dobrego omenu”.
Strategia druga: kolejność chronologiczna
Jeśli chcesz czytać Świat Dysku tak jak Pratchett go pisał – tom po tomie, rok po roku – poniżej znajdziesz pełną listę. To podejście ma jedną dużą zaletę: widzisz ewolucję. Wczesny Pratchett jest innym pisarzem niż późny Pratchett. Wiesz, kiedy zaczął dojrzewać, kiedy tematy zrobiły się poważniejsze, kiedy humor stał się głębszy.
Ma też jedną dużą wadę: zaczynasz od słabszych tomów. Jeśli przeżyjesz pierwsze trzy i dotrwasz do „Morta” i „Straż! Straż!” – jesteś bezpieczny.
Pełna lista w kolejności wydania:
- Kolor magii (1983)
- Blask fantastyczny (1986)
- Równoumagicznienie (1987)
- Mort (1987)
- Czarodzicielstwo (1988)
- Trzy wiedźmy (1988)
- Piramidy (1989)
- Straż! Straż! (1989)
- Eryk (1990)
- Ruchome obrazki (1990)
- Kosiarz (1991)
- Wyprawa czarownic (1991)
- Pomniejsze bóstwa (1992)
- Panowie i damy (1992)
- Zbrojni (1993)
- Muzyka duszy (1994)
- Ciekawe czasy (1994)
- Maskarada (1995)
- Na glinianych nogach (1996)
- Wiedźmikołaj (1996)
- Bogowie, honor, Ankh-Morpork (1997)
- Ostatni kontynent (1998)
- Carpe Jugulum (1998)
- Piąty elefant (1999)
- Prawda (2000)
- Złodziej czasu (2001)
- Ostatni bohater (2001)
- Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie (2001)
- Straż nocna (2002)
- Wolni Ciut Ludzie (2003)
- Potworny regiment (2003)
- Kapelusz pełen nieba (2004)
- Piekło pocztowe (2004)
- Łups! (2005)
- Zimistrz (2006)
- Świat finansjery (2007)
- Niewidoczni akademicy (2009)
- W północ się odzieję (2010)
- Niuch (2011)
- Para w ruch (2013)
- Pasterska korona (2015)
Czytając chronologicznie zobaczysz jak około tomu 8-10 Pratchett przestaje pisać parodię a zaczyna pisać literaturę. Jak około tomu 15-20 tematy robią się poważniejsze – pojawia się rasizm, polityka, śmierć bez cudzysłowu. Jak ostatnie dziesięć tomów to już zupełnie inny pisarz niż ten, który zaczynał od „Koloru magii”.
Jedna praktyczna rada dla czytających chronologicznie: nie zmuszaj się przez „Kolor magii” jeśli nie sprawia Ci przyjemności. Daj mu 50 stron. Jeśli nadal nic nie gra – skocz do „Morta” (tom 4) albo „Straż! Straż!” (tom 8) i wróć do początku potem. Nic ważnego dla fabuły nie stracisz.
Strategia trzecia: zacznij od najlepszego
Jeśli nie chcesz tracić czasu na mapowanie cykli i wolisz po prostu sprawdzić czy Pratchett jest dla Ciebie – jest kilka książek, które fani wskazują najczęściej jako idealne punkty wejścia. Każda z nich stoi samodzielnie, nie wymaga znajomości poprzednich tomów i pokazuje Pratchetta w dobrej formie.
Mort – to najczęstsza rekomendacja, i nie bez powodu. Historia chłopca, który zostaje uczniem Śmierci, jest zwarta, zabawna, wzruszająca i doskonale pokazuje co Pratchett potrafi. Ma nieco ponad 200 stron – czyta się w jeden wieczór. Jeśli masz przeczytać tylko jedną książkę żeby zdecydować czy chcesz więcej – niech to będzie „Mort”.
Trzy wiedźmy – drugi najczęściej polecany punkt wejścia. Babcia Weatherwax wchodzi tu w pełni ukształtowana, humor jest ostrzejszy niż w wczesnych tomach, nawiązanie do Makbeta sprawia że książka działa nawet bez znajomości Świata Dysku.
Straż! Straż! – dla kogoś, kto woli kryminały i detektywistykę. Vimes i smok w Ankh-Morpork. Pratchett jest tu już w dobrej formie i świat ma już konkretne kształty.
Idzie poczta! – dla kogoś, kto lubi oszustów i intrygi. Moist von Lipwig jest postacią, którą polubiasz nawet kiedy kłamie prosto w twarz. Jeden z najlepiej skonstruowanych fabularnie tomów serii.
Pomniejsze bóstwa – dla kogoś, kto chce sprawdzić Pratchetta od filozoficznej strony. Najpoważniejsza i najgłębsza z jego powieści, a jednocześnie bezbożnie śmieszna.
Od czego nie zaczynać i co można przeskoczyć
To sekcja, której większość przewodników po Pratchetcie unika – bo trudno mówić źle o ukochanych książkach. Ale uczciwy przewodnik powinien powiedzieć też co działa gorzej.
Kolor magii i Blask fantastyczny – można zacząć, ale nie trzeba. Są ważne historycznie – to pierwszy kontakt z Rincewindem i z Dyskowym humorem – ale jakościowo są poniżej średniej serii. Pratchett sam przyznawał, że przez pierwsze kilka tomów szukał języka. Jeśli zaczniesz od nich i coś nie zagra, nie wyciągaj z tego wniosków o całości.
Równoumagicznienie – podobna sytuacja. To pierwszy tom cyklu Wiedźm, ale Babcia Weatherwax jest tu jeszcze niedopracowana. Możesz zacząć cykl Wiedźm od „Trzech wiedźm” i nic nie stracisz.
Para w ruch – ostatni tom trylogii Moista, pisany w zaawansowanym stadium choroby. Pratchett jest tu nieobecny w sposób, który widać. Fabuła jest luźna, tempo nierówne. Czytaj żeby domknąć historię, ale nie zaczynaj od niego.
Nauka Świata Dysku (4 tomy) – seria popularnonaukowa pisana wspólnie z Ianem Stewartem i Jackiem Cohenem, gdzie magowie Niewidocznego Uniwersytetu badają nasz „Świat Kuli”. Nie jest to fikcja w tradycyjnym sensie – to eseje przeplatane krótkimi scenkami fabularnymi. Dla fanów serii to świetna lektura uzupełniająca, dla nowych czytelników – zupełnie nie na tym etapie.
Długa Ziemia (5 tomów, z Stephenem Baxterem) – technicznie nie Świat Dysku, ale pojawia się przy okazji Pratchetta. Seria science fiction o światach równoległych, pisana z Baxterem. Nie ma tu humoru Świata Dysku, nie ma satyrycznego zęba. Jeśli po Świecie Dysku chcesz więcej Pratchetta – zajrzyj po „Dobry omen” zamiast tutaj.
Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie – oficjalnie „dla dzieci”, nieoficjalnie bardzo dobra powieść o tym jak działają narracje i dlaczego szczury w bajkach zawsze są złe. Można czytać niezależnie w dowolnym momencie – ale nie jako pierwszy kontakt z serią.
Kilka praktycznych porad na koniec
Nie musisz czytać wszystkiego – i to jest całkowicie legalne. Świat Dysku ma 41 tomów i każdy z nich jest pełnoprawną powieścią. Możesz wybrać dwa ulubione cykle, przeczytać je od początku do końca i mieć za sobą kilkanaście świetnych książek. Nikt nie wymaga kompletu.
Cykle można czytać równolegle – nic nie stoi na przeszkodzie żeby raz sięgnąć po Vimesa, raz po Tiffany, raz po Śmierć. Świat Dysku to nie jest maraton z jedną ścieżką – to ogród, po którym chodzisz jak chcesz.
Jeśli coś nie gra po trzech rozdziałach – zmień – to jest wyjątkowa seria pod tym względem. W Świecie Dysku zmiana książki w połowie to nie grzech i nie strata – to rozsądna decyzja. Cykle są wystarczająco niezależne, żebyś mógł zamknąć jeden tom i otworzyć zupełnie inny bez żadnego przygotowania.
Daj Pratchettowi tempo – jego humor często działa przez nagromadzenie. Strona po stronie nic specjalnego się nie dzieje, a potem nagle jedno zdanie – i zostajesz z nim przez tydzień. Nie czytaj go w pośpiechu.
Sprawdź tłumacza – jeśli kupujesz starsze wydania, upewnij się że tłumaczem jest Piotr W. Cholewa. Niektóre bardzo wczesne wydania miały innych tłumaczy i przekład był znacząco słabszy. Nowsze wydania Prószyńskiego są bezpieczne.
Od czego Ty zacząłeś? Albo właśnie zaczynasz? – zostaw komentarz. Każdy fan Pratchetta ma swoją historię pierwszego kontaktu z Dyskowym Światem i każda jest inna.
Terry Pratchett pisał Świat Dysku przez ponad trzydzieści lat i do końca twierdził, że jest to seria dla wszystkich – poza może bardzo małymi dziećmi i bardzo poważnymi dorosłymi. Doświadczenie podpowiada, że nawet tej drugiej grupy kilka tomów skutecznie naprawiło.