Stoisz przed półką – albo przed ekranem sklepu – i widzisz ponad czterdzieści grzbietów. Wszystkie z nazwiskiem Terry Pratchett. Wszystkie z podtytułem „Świat Dysku”. I wszystkie z numerkami, które zaczynają się od 1 i kończą gdzieś koło 41.

Pierwsza myśl jest przewidywalna: od czego to w ogóle zacząć?

Druga myśl, zaraz po niej: czy ja na pewno chcę zaczynać coś, co ma czterdzieści jeden części?

Odpowiedź na pierwsze pytanie znajdziesz w tym artykule. Na drugie mogę odpowiedzieć już teraz: tak, chcesz. Tylko że Świat Dysku nie działa tak jak inne serie. Nie musisz czytać wszystkiego. Nie musisz czytać po kolei. Nie musisz zaczynać od tomu pierwszego – i szczerze mówiąc, często lepiej żebyś tego nie robił.

Pratchett przez ponad trzydzieści lat budował swój świat w taki sposób, że każda z kilku wewnętrznych serii jest praktycznie niezależna. Możesz wejść w środek, wybrać bohaterów, którzy Cię interesują, przeczytać ich historię od początku do końca – i mieć za sobą kompletne, satysfakcjonujące doświadczenie czytelnicze. Bez poczucia, że ominąłeś coś kluczowego.

Ale żeby tak się stało, musisz wiedzieć, gdzie wejść. I właśnie o tym jest ten artykuł.

Przejdziemy przez wszystkie trzy strategie czytania Świata Dysku – według cykli tematycznych, chronologicznie i „na wyrywki od najlepszego” – z opisami każdego cyklu, listami książek, wskazówkami czego się spodziewać i szczerą informacją, które tomy możesz spokojnie przeskoczyć, a które są absolutnym obowiązkiem.


Czym jest Świat Dysku – dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą

Świat Dysku to płaska planeta w kształcie dysku, spoczywająca na grzbietach czterech gigantycznych słoni – Berilii, Tubula, Wielkiego T’Phona i Jerakeena – które z kolei stoją na skorupie A’Tuina, wielkiego żółwia kosmicznego płynącego przez wszechświat. To zdanie brzmi absurdalnie i właśnie o to chodzi.

Terry Pratchett stworzył ten świat w 1983 roku jako parodię fantasy – ale już po kilku tomach wyrósł on daleko poza swoje parodystyczne korzenie. Świat Dysku stał się krzywym zwierciadłem naszej rzeczywistości, w którym Pratchett komentował religię, politykę, media, śmierć, rasizm, feminizm, rewolucję przemysłową i dziesiątki innych tematów – wszystko pod płaszczykiem szalonych przygód w świecie wypełnionym magią, trollami, krasnolud(k)ami i jednym z najbardziej lubianych literackich wcieleń Śmierci, jakie kiedykolwiek powstały.

Seria liczy 41 tomów wydanych między 1983 a 2015 rokiem. Ostatnią książkę – „Pasterską koronę” – wydano pośmiertnie.

Jeśli czytasz po polsku – a zakładam, że tak, skoro jesteś tutaj – masz szczęście podwójne. Większość serii przetłumaczył Piotr W. Cholewa, jeden z najwybitniejszych polskich tłumaczy literatury fantastycznej. Cholewa nie tłumaczy Pratchetta słowo w słowo – on go tłumaczy duchem, idiomem, rytmem zdania. Są miejsca, gdzie tłumaczenie jest lepsze od oryginału. To nie przesada – to opinia znacznej części społeczności fanów, która czytała serię w obu językach. Kiedy w książkach pojawia się nazwisko „Piotr W. Cholewa”, możesz być spokojny.

Jedna ważna uwaga na start: dwa pierwsze tomy – „Kolor magii” i „Blask fantastyczny” – są wyraźnie słabsze od reszty serii. Pratchett dopiero szukał swojego głosu, świat był jeszcze szkicowy, humor bardziej chaotyczny. Wielu czytelników zaczęło od tych dwóch tytułów, stwierdziło „nie moje klimaty” i odłożyło serię na zawsze. To błąd, który chcę Ci pomóc uniknąć. Jeśli zaczniesz od „Koloru magii” i coś nie zadziała – nie rezygnuj z całości. Zmień punkt wejścia. O tym będzie więcej w dalszej części artykułu.


Trzy strategie czytania – przegląd

Zanim wejdziemy w szczegóły, szybki przegląd tego, co masz do wyboru. Są trzy sensowne podejścia do Świata Dysku i każde ma swoje zalety.

Strategia pierwsza: według cykli tematycznych. Wybierasz jeden z wewnętrznych cykli – na przykład cykl o Straży Miejskiej albo o Wiedźmach – i czytasz go od początku do końca, zanim przejdziesz do następnego. To najlepsza droga dla kogoś, kto dopiero zaczyna. Pozwala wejść od razu w klimat, który Cię interesuje, śledzić konkretnych bohaterów i nie zgubić się w czterdziestu tytułach naraz.

Strategia druga: chronologicznie. Czytasz wszystko w kolejności, w jakiej Pratchett pisał – od „Koloru magii” z 1983 roku aż po „Pasterską koronę” z 2015. Zaleta jest jedna, ale poważna: obserwujesz, jak autor dojrzewa, jak świat nabiera głębi, jak postacie zmieniają się z tomem na tom. Wada też jest jedna, ale równie poważna: pierwsze tomy są słabsze i mogą zniechęcić zanim dotrzesz do prawdziwych arcydzieł.

Strategia trzecia: zacznij od najlepszego. Ignorujesz numerki, ignorujesz kolejność, sięgasz po jedną z kilku książek, które fani serii wskazują jako absolutne szczyty – i sprawdzasz, czy ten świat jest dla Ciebie. Jeśli tak – wracasz do początku wybranego cyklu. Jeśli nie – przynajmniej dałeś Pratchettowi uczciwe szanse.

Każdą z tych strategii omówię szczegółowo. Zacznijmy od tej, którą polecam najczęściej.


Strategia pierwsza: według cykli tematycznych

Świat Dysku to nie jedna seria – to sześć lub siedem serii rozgrywających się w tym samym świecie. Każda ma własnych bohaterów, własny klimat i własne tempo. Możesz je czytać niezależnie, w dowolnej kolejności względem siebie – ważne tylko, żeby w obrębie każdego cyklu trzymać się jego wewnętrznej kolejności.

Zanim opiszę każdy cykl osobno, jedno zdanie dla tych, którzy nie chcą czytać długich opisów i wolą szybką odpowiedź:

Który cykl jest dla Ciebie?

Teraz każdy cykl z osobna – z pełną listą książek, opisem klimatu i informacją, które tomy można przeskoczyć.


Cykl o Rincewindzie – dla miłośników chaosu i parodii (8 tomów)

Rincewind to mag, który nie umie rzucać czarów. Nosi podartą szatę z napisem „WIZZARD” – z błędem ortograficznym, bo na poprawną wersję nie miał pieniędzy. Jego jedynym prawdziwym talentem jest ucieczka: jest prawdopodobnie najszybszym biegaczem w całym Świecie Dysku i wykorzystuje tę umiejętność regularnie, bo nieustannie wpada w sytuacje, z których normalny człowiek nie wyszedłby żywy.

Cykl o Rincewindzie to najbardziej parodystyczna część serii. Pratchett kpi tu z klasyków fantasy – Conana Barbarzyńcy, Tolkiena, Lovecrafta, klasycznych narracji o wybrańcu – i robi to z rozmachem. Humor jest tu najbardziej chaotyczny i absurdalny ze wszystkich cykli, fabuła skacze, bohater nie rozwija się szczególnie szybko, a całość sprawia wrażenie serii skeczów bardziej niż spójnej narracji.

To cykl, który najlepiej czytać mając już pewien stosunek do fantasy jako gatunku – bo żarty działają mocniej, gdy znasz konwencje, z których Pratchett drwi.

Książki w kolejności:

  1. Kolor magii
  2. Blask fantastyczny
  3. Czarodzicielstwo
  4. Eryk
  5. Ciekawe czasy
  6. Ostatni kontynent
  7. Ostatni bohater
  8. Niewidoczni akademicy

Czego się spodziewać: absurdu, parodii, szybkiego humoru, chaosu fabularnego, Dwukwiata – pierwszego turysty Świata Dysku i jego złowrogiego Bagażu na nóżkach.

Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:

„Kolor magii” i „Blask fantastyczny” – jak już pisałem – są najsłabsze w całym cyklu. Można je przeczytać po kolei, ale jeśli po pierwszym tomie coś nie gra, zrób sobie przerwę i wróć po przeczytaniu kilku innych cykli. Będą lepsze gdy już znasz Świat Dysku.

„Ostatni bohater” to album ilustrowany z krótką historią – można potraktować go jako bonus, nie jako pełnoprawną powieść.

„Niewidoczni akademicy” to w gruncie rzeczy bardziej powieść o piłce nożnej w Ankh-Morpork niż o Rincewindzie – pojawia się on tu marginalnie. Można czytać go niezależnie.

Najlepszy tom cyklu: „Eryk” – krótka, błyskotliwa parodia Fausta i mitologii greckiej, która czyta się w jedno popołudnie i jest jednym z dowcipniejszych tekstów w całej serii.


Cykl o Wiedźmach – dla kogoś, kto lubi silne kobiety i mroczniejszy klimat (6 tomów)

Jeśli miałbym wybrać jeden cykl, którym można przekonać do Pratchetta kogoś, kto normalnie nie czyta fantasy – wybrałbym ten.

Babcia Weatherwax, Niania Ogg i Magrat Garlick to trio wiedźm z Lancre, małego górskiego królestwa, gdzie wszystko jest kwestią hierarchii, charakteru i tego, kto ma rację – nawet jeśli nikt tego głośno nie powie. Babcia Weatherwax jest prawdopodobnie najpotężniejszą wiedźmą Świata Dysku i doskonale o tym wie, choć nigdy tego nie powie. Niania Ogg jest lubieżna, głośna, otoczona tłumem wnuków i śpiewa przy każdej okazji piosenki o wątpliwej treści. Magrat jest młoda, niepewna siebie i wierzy w kryształy.

Cykl o Wiedźmach jest pełen nawiązań literackich – „Trzy wiedźmy” to parodia Makbeta, „Wyprawa czarownic” bierze się za baśnie braci Grimm i Śpiącą Królewnę, „Maskarada” rozprawia się z Operą Widmo. Pratchett używa znanych form żeby powiedzieć coś nowego – o władzy, o tym czym jest magia, o tym jak działają narracje i dlaczego ludzie potrzebują historii.

Z każdą kolejną książką cykl robi się coraz głębszy i coraz mniej śmieszny – w dobrym sensie. „Carpe Jugulum”, ostatnia część, to już praktycznie powieść o naturze wiary i zła. Pratchett nie bawi się już tylko w parodię.

Książki w kolejności:

  1. Równoumagicznienie
  2. Trzy wiedźmy
  3. Wyprawa czarownic
  4. Panowie i damy
  5. Maskarada
  6. Carpe Jugulum

Czego się spodziewać: błyskotliwego humoru, silnych postaci kobiecych, nawiązań do literatury i baśni, coraz ciemniejszego klimatu w kolejnych tomach, filozoficznych pytań podanych z humorem.

Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:

„Równoumagicznienie” – paradoksalnie – jest najsłabszym tomem cyklu. To wczesny Pratchett, jeszcze szukający rytmu, a Babcia Weatherwax nie jest tu jeszcze tą postacią, którą będzie w późniejszych tomach. Można zacząć od „Trzech wiedźm” – nic istotnego się nie straci.

Wszystkich pozostałych tomów nie pomijaj. „Wyprawa czarownic”, „Panowie i damy” i „Maskarada” to jedne z najlepszych książek w całej serii.

Najlepszy tom cyklu: „Wyprawa czarownic” – i jest to opinia bardzo często powtarzana przez czytelników. Pratchett bierze Śpiącą Królewnę i robi z niej coś, czego nie zapomnisz.


Cykl o Śmierci – dla filozofów i wrażliwców (5 tomów)

ŚMIERĆ – zawsze duże litery, to jest zasada – jest postacią, która pojawia się w niemal każdej książce Świata Dysku. Wchodzi, zbiera dusze, mówi TAKIMI SŁOWAMI i wychodzi. Ale w pięciu tomach dostaje własną historię – i okazuje się, że jest jedną z najbardziej ludzkich postaci, jakie Pratchett kiedykolwiek stworzył.

ŚMIERĆ fascynuje go ludzkość. Nie rozumie humoru, nie rozumie dlaczego ludzie śmieją się z rzeczy, które nie są logicznie zabawne. Nie rozumie miłości, muzyki, smaku jedzenia – bo sam nie je. Ale chciałby rozumieć. I ta przepaść między tym czym jest a tym czym chciałby być jest sercem całego cyklu.

„Mort” – pierwszy tom – to historia o chłopcu, który zostaje uczniem Śmierci, bo ten postanowił wziąć urlop i nauczyć się być człowiekiem. To jedna z najpiękniejszych, najzabawniejszych i najbardziej wzruszających książek w całej serii. Czyta się ją w jeden wieczór i zostaje z Tobą znacznie dłużej.

Książki w kolejności:

  1. Mort
  2. Kosiarz
  3. Muzyka duszy
  4. Wiedźmikołaj
  5. Złodziej czasu

Czego się spodziewać: filozoficznych pytań o śmierć, czas i sens życia podanych z humorem, bardzo ciepłego stosunku do postaci, która z definicji powinna być zimna, muzyki rockowej w wykonaniu szkieletów, świąt Bożego Narodzenia w wersji dyskowej.

Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:

Żadnego. Cykl o Śmierci jest krótki – pięć tomów – i każdy jest dobry. „Wiedźmikołaj” to klasyk bożonarodzeniowy, który można czytać niezależnie od pory roku. „Złodziej czasu” to jeden z najbardziej ambitnych tomów całej serii, z filozofią czasu i historii w tle.

Najlepszy tom cyklu: „Mort” – bez dyskusji, choć „Wiedźmikołaj” jest tuż za nim.


Cykl o Straży Miejskiej – dla fanów kryminałów i miejskiego klimatu (8 tomów)

Ankh-Morpork to miasto, w którym Gildia Złodziei ma oficjalną siedzibę i płaci podatki, Gildia Skrytobójców wydaje cenniki usług, a patrycjusz – lord Havelock Vetinari – rządzi przez umiejętne balansowanie interesów wszystkich grup naraz. To miasto, w którym korupcja jest tak normalna, że uczciwy policjant jest prawdziwą anomalią.

Sam Vimes jest tym policjantem. Kiedy go poznajemy w „Straż! Straż!”, jest kapitanem Nocnej Straży – zdegradowanej, niedofinansowanej, złożonej z wyrzutków jednostki, która zasadniczo ma patrolować ciemne zaułki i starać się nie przeszkadzać. Vimes jest zmęczony, cyniczny i ma problem z alkoholem. Nie jest bohaterem. Ale jest człowiekiem z zasadami – i to w świecie Ankh-Morpork jest cechą niemal rewolucyjną.

Cykl o Straży to Pratchett najbardziej polityczny i społeczny. W kolejnych tomach pojawia się rasizm (między trollami, krasnolud(k)ami i ludźmi), ksenofobia, korupcja, rola mediów, imperializm, klasowość. Pratchett nie zostawia żadnego z tych tematów bez komentarza – ale nigdy nie zamienia powieści w pamflet. Robi to z humorem i z szacunkiem dla czytelnika.

Vimes jest też jedną z nielicznych postaci w serii, która wyraźnie się zmienia i dojrzewa z tomu na tom. Jego droga od zdegradowanego kapitana do księcia-małżonka i komendanta całej straży miejskiej jest jedną z najlepiej napisanych linii charakterologicznych w całym cyklu.

Książki w kolejności:

  1. Straż! Straż!
  2. Zbrojni
  3. Na glinianych nogach
  4. Bogowie, honor, Ankh-Morpork
  5. Piąty elefant
  6. Straż nocna
  7. Łups!
  8. Niuch

Czego się spodziewać: kryminałów osadzonych w fantastycznym mieście, polityki i satyry społecznej, mocnych postaci drugoplanowych (Marchewa, Angua, Nobby Nobbs, kapral Colon), jednego z najlepszych złoczyńców całej serii w „Straż nocna”, i finału Vimesa w „Niuchu” który zostawia czytelnika z uczuciem pełnego zakończenia.

Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:

„Prawda” pojawia się czasem w listach jako część cyklu o Straży, ale tak naprawdę to osobna powieść o narodzinach gazety w Ankh-Morpork – Vimes jest tu postacią drugoplanową. Można ją czytać niezależnie i w dowolnym momencie.

„Potworny regiment” bywa przypisywany do cyklu Straży, ale to znów osobna historia – o żołnierzach, wojnie i tożsamości. Znakomita, ale niezależna.

Wszystkich ośmiu głównych tomów cyklu nie pomijaj. Zwłaszcza „Straż nocna” – to jeden z najlepszych tomów całej serii, opowieść o podróży w czasie i tym, co naprawdę znaczy bycie przyzwoitym człowiekiem.

Najlepszy tom cyklu: „Straż nocna” – wielu fanów serii wskazuje ją jako najlepszą książkę Pratchetta w ogóle.


Cykl o Tiffany Obolałej – dla każdego, kto nie boi się płakać przy czytaniu (5 tomów)

Formalnie ta seria jest oznaczana jako „dla młodszych czytelników”. W praktyce dorośli płaczą przy niej równie regularnie co dzieci – a może częściej, bo rozumieją więcej.

Tiffany Obolała to dziewięciolatka z Kredy – płaskiej, wietrznej krainy, gdzie hoduje się owce i nie wierzy w czary, bo są niepraktyczne. Tiffany wierzy w czary i w „Wolni Ciut Ludzie” odkrywa, że jest wiedźmą. Seria śledzi jej dorastanie – od dziewięciolatki uczącej się pierwszych kroków w magii aż do młodej kobiety, która musi wziąć odpowiedzialność za całą Kredę.

Cykl nawiązuje do cyklu Wiedźm – Babcia Weatherwax i Niania Ogg pojawiają się tu jako mentorki, a filozofia wiedźmowstwa jest tu wyłożona może najjaśniej ze wszystkich tomów serii. Pratchett pisze tu o tym czym jest odpowiedzialność, o tym dlaczego ludzie potrzebują opowieści, o tym co to znaczy być częścią miejsca i czasu.

„Pasterska korona” – ostatni tom – to ostatnia książka, którą Pratchett napisał przed śmiercią. Wiedząc o tym podczas lektury czyta się ją inaczej. Jest pożegnaniem.

Książki w kolejności:

  1. Wolni Ciut Ludzie
  2. Kapelusz pełen nieba
  3. Zimistrz
  4. W północ się odzieję
  5. Pasterska korona

Czego się spodziewać: Nac Mac Feegle – małych, agresywnych, szkockich piktów wielkości kciuka, którzy walczą i kradną w imię Tiffany – wzruszenia przy pozornie lekkiej lekturze, jednego z najpiękniejszych zakończeń w całej serii.

Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:

Żadnego – seria jest krótka, zwarta i każdy tom jest ważny. Czytaj po kolei.

Najlepszy tom cyklu: „Zimistrz” albo „Pasterska korona” – zależy od tego czy wolisz się śmiać przez łzy czy po prostu płakać.


Cykl o rewolucji przemysłowej i Moiście von Lipwigu – dla miłośników sprytu i instytucji (5-6 tomów)

To najpóźniejsza część serii – Pratchett pisał ją gdy był już w pełni rozwinięty jako autor i wiedział dokładnie co robi. Bohaterem jest Moist von Lipwig, zawodowy oszust, który zostaje schwytany i skazany na śmierć – po czym patrycjusz Vetinari oferuje mu alternatywę: odnowienie podupadłej poczty Ankh-Morpork.

Moist to jeden z najlepiej napisanych bohaterów całej serii. Jest inteligentny, elokwentny, potrafi skłamać każdemu w oczy i jest głęboko nielojalny wobec wszystkich – a jednak z tomu na tom staje się coraz bardziej człowiekiem, który bierze odpowiedzialność za to co robi. Jego historia to opowieść o tym, czy można się zmienić i co jest potrzebne żeby chcieć.

W szerszym cyklu rewolucji przemysłowej mieszczą się też „Ruchome obrazki” (Hollywood na Dysku) i „Prawda” (narodziny gazety) – ale to osobne powieści bez Moista, można je czytać niezależnie.

Książki w kolejności (tylko trylogia Moista):

  1. Piekło pocztowe
  2. Świat finansjery
  3. Para w ruch

Czego się spodziewać: oszustów, instytucji, satyry na korporacje i biurokrację, rewolucji technologicznej na Dysku, Vetinariego w najlepszym wydaniu.

Które tomy można przeskoczyć lub zostawić na później:

„Para w ruch” – ostatni tom – jest przez wielu czytelników oceniany jako najsłabszy z trylogii. Pratchett pisał go już w zaawansowanym stadium choroby Alzheimera i widać to w konstrukcji. Można go przeczytać dla domknięcia historii, ale nie oczekuj poziomu dwóch poprzednich tomów.

Cały cykl rewolucji – łącznie z „Ruchomymi obrazkami” i „Prawdą” – jest najlepiej czytać po zapoznaniu się z Ankh-Morpork przez inne cykle. Miasto i jego instytucje są tu centralnym tematem i więcej rozumiesz kiedy znasz je już trochę z innych stron.

Najlepszy tom cyklu: Ja jeszcze nie wiem, nie zdecydowałem.


Samotne perły – książki spoza cykli

Trzy powieści nie należą do żadnego z głównych cykli i można je czytać w dowolnym momencie:

Piramidy – historia o księciu małego pustynnego królestwa, który wraca z nauki w Assassin’s Guild w Ankh-Morpork i odkrywa, że musi zarządzać krajem przyklejonym do swoich tradycji. Świetna satyra na skostniałe instytucje i kult przodków. Jeden z ulubionych tomów wielu czytelników – i jeden z niewielu, gdzie Ankh-Morpork prawie się nie pojawia.

Pomniejsze bóstwa – prawdopodobnie najbardziej filozoficzna powieść w całej serii. Opowieść o bogu, który stracił wiernych i zmniejszył się do rozmiarów żółwia, i o mniszu, który go znalazł. Pratchett pisze tu o religii, wierze, instytucjach kościelnych i tym, czym naprawdę jest boskość. Bezbożnie śmieszna i głęboko poruszająca zarazem. Jeden z najlepszych tomów serii.

Dobry omen – napisany razem z Neilem Gaimanem. Apokalipsa, Antychryst, który nie do końca chce niszczyć świata, anioł i demon, którzy za bardzo polubili Ziemię. Technicznie nie należy do Świata Dysku – to osobna książka – ale jest najlepszym sprawdzianem czy styl Pratchetta jest dla Ciebie. Jeśli chcesz sprawdzić jego humor zanim wejdziesz w czterdzieści jeden tomów – zacznij od „Dobrego omenu”.


Strategia druga: kolejność chronologiczna

Jeśli chcesz czytać Świat Dysku tak jak Pratchett go pisał – tom po tomie, rok po roku – poniżej znajdziesz pełną listę. To podejście ma jedną dużą zaletę: widzisz ewolucję. Wczesny Pratchett jest innym pisarzem niż późny Pratchett. Wiesz, kiedy zaczął dojrzewać, kiedy tematy zrobiły się poważniejsze, kiedy humor stał się głębszy.

Ma też jedną dużą wadę: zaczynasz od słabszych tomów. Jeśli przeżyjesz pierwsze trzy i dotrwasz do „Morta” i „Straż! Straż!” – jesteś bezpieczny.

Pełna lista w kolejności wydania:

  1. Kolor magii (1983)
  2. Blask fantastyczny (1986)
  3. Równoumagicznienie (1987)
  4. Mort (1987)
  5. Czarodzicielstwo (1988)
  6. Trzy wiedźmy (1988)
  7. Piramidy (1989)
  8. Straż! Straż! (1989)
  9. Eryk (1990)
  10. Ruchome obrazki (1990)
  11. Kosiarz (1991)
  12. Wyprawa czarownic (1991)
  13. Pomniejsze bóstwa (1992)
  14. Panowie i damy (1992)
  15. Zbrojni (1993)
  16. Muzyka duszy (1994)
  17. Ciekawe czasy (1994)
  18. Maskarada (1995)
  19. Na glinianych nogach (1996)
  20. Wiedźmikołaj (1996)
  21. Bogowie, honor, Ankh-Morpork (1997)
  22. Ostatni kontynent (1998)
  23. Carpe Jugulum (1998)
  24. Piąty elefant (1999)
  25. Prawda (2000)
  26. Złodziej czasu (2001)
  27. Ostatni bohater (2001)
  28. Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie (2001)
  29. Straż nocna (2002)
  30. Wolni Ciut Ludzie (2003)
  31. Potworny regiment (2003)
  32. Kapelusz pełen nieba (2004)
  33. Piekło pocztowe (2004)
  34. Łups! (2005)
  35. Zimistrz (2006)
  36. Świat finansjery (2007)
  37. Niewidoczni akademicy (2009)
  38. W północ się odzieję (2010)
  39. Niuch (2011)
  40. Para w ruch (2013)
  41. Pasterska korona (2015)

Czytając chronologicznie zobaczysz jak około tomu 8-10 Pratchett przestaje pisać parodię a zaczyna pisać literaturę. Jak około tomu 15-20 tematy robią się poważniejsze – pojawia się rasizm, polityka, śmierć bez cudzysłowu. Jak ostatnie dziesięć tomów to już zupełnie inny pisarz niż ten, który zaczynał od „Koloru magii”.

Jedna praktyczna rada dla czytających chronologicznie: nie zmuszaj się przez „Kolor magii” jeśli nie sprawia Ci przyjemności. Daj mu 50 stron. Jeśli nadal nic nie gra – skocz do „Morta” (tom 4) albo „Straż! Straż!” (tom 8) i wróć do początku potem. Nic ważnego dla fabuły nie stracisz.


Strategia trzecia: zacznij od najlepszego

Jeśli nie chcesz tracić czasu na mapowanie cykli i wolisz po prostu sprawdzić czy Pratchett jest dla Ciebie – jest kilka książek, które fani wskazują najczęściej jako idealne punkty wejścia. Każda z nich stoi samodzielnie, nie wymaga znajomości poprzednich tomów i pokazuje Pratchetta w dobrej formie.

Mort – to najczęstsza rekomendacja, i nie bez powodu. Historia chłopca, który zostaje uczniem Śmierci, jest zwarta, zabawna, wzruszająca i doskonale pokazuje co Pratchett potrafi. Ma nieco ponad 200 stron – czyta się w jeden wieczór. Jeśli masz przeczytać tylko jedną książkę żeby zdecydować czy chcesz więcej – niech to będzie „Mort”.

Trzy wiedźmy – drugi najczęściej polecany punkt wejścia. Babcia Weatherwax wchodzi tu w pełni ukształtowana, humor jest ostrzejszy niż w wczesnych tomach, nawiązanie do Makbeta sprawia że książka działa nawet bez znajomości Świata Dysku.

Straż! Straż! – dla kogoś, kto woli kryminały i detektywistykę. Vimes i smok w Ankh-Morpork. Pratchett jest tu już w dobrej formie i świat ma już konkretne kształty.

Idzie poczta! – dla kogoś, kto lubi oszustów i intrygi. Moist von Lipwig jest postacią, którą polubiasz nawet kiedy kłamie prosto w twarz. Jeden z najlepiej skonstruowanych fabularnie tomów serii.

Pomniejsze bóstwa – dla kogoś, kto chce sprawdzić Pratchetta od filozoficznej strony. Najpoważniejsza i najgłębsza z jego powieści, a jednocześnie bezbożnie śmieszna.


Od czego nie zaczynać i co można przeskoczyć

To sekcja, której większość przewodników po Pratchetcie unika – bo trudno mówić źle o ukochanych książkach. Ale uczciwy przewodnik powinien powiedzieć też co działa gorzej.

Kolor magii i Blask fantastyczny – można zacząć, ale nie trzeba. Są ważne historycznie – to pierwszy kontakt z Rincewindem i z Dyskowym humorem – ale jakościowo są poniżej średniej serii. Pratchett sam przyznawał, że przez pierwsze kilka tomów szukał języka. Jeśli zaczniesz od nich i coś nie zagra, nie wyciągaj z tego wniosków o całości.

Równoumagicznienie – podobna sytuacja. To pierwszy tom cyklu Wiedźm, ale Babcia Weatherwax jest tu jeszcze niedopracowana. Możesz zacząć cykl Wiedźm od „Trzech wiedźm” i nic nie stracisz.

Para w ruch – ostatni tom trylogii Moista, pisany w zaawansowanym stadium choroby. Pratchett jest tu nieobecny w sposób, który widać. Fabuła jest luźna, tempo nierówne. Czytaj żeby domknąć historię, ale nie zaczynaj od niego.

Nauka Świata Dysku (4 tomy) – seria popularnonaukowa pisana wspólnie z Ianem Stewartem i Jackiem Cohenem, gdzie magowie Niewidocznego Uniwersytetu badają nasz „Świat Kuli”. Nie jest to fikcja w tradycyjnym sensie – to eseje przeplatane krótkimi scenkami fabularnymi. Dla fanów serii to świetna lektura uzupełniająca, dla nowych czytelników – zupełnie nie na tym etapie.

Długa Ziemia (5 tomów, z Stephenem Baxterem) – technicznie nie Świat Dysku, ale pojawia się przy okazji Pratchetta. Seria science fiction o światach równoległych, pisana z Baxterem. Nie ma tu humoru Świata Dysku, nie ma satyrycznego zęba. Jeśli po Świecie Dysku chcesz więcej Pratchetta – zajrzyj po „Dobry omen” zamiast tutaj.

Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie – oficjalnie „dla dzieci”, nieoficjalnie bardzo dobra powieść o tym jak działają narracje i dlaczego szczury w bajkach zawsze są złe. Można czytać niezależnie w dowolnym momencie – ale nie jako pierwszy kontakt z serią.


Kilka praktycznych porad na koniec

Nie musisz czytać wszystkiego – i to jest całkowicie legalne. Świat Dysku ma 41 tomów i każdy z nich jest pełnoprawną powieścią. Możesz wybrać dwa ulubione cykle, przeczytać je od początku do końca i mieć za sobą kilkanaście świetnych książek. Nikt nie wymaga kompletu.

Cykle można czytać równolegle – nic nie stoi na przeszkodzie żeby raz sięgnąć po Vimesa, raz po Tiffany, raz po Śmierć. Świat Dysku to nie jest maraton z jedną ścieżką – to ogród, po którym chodzisz jak chcesz.

Jeśli coś nie gra po trzech rozdziałach – zmień – to jest wyjątkowa seria pod tym względem. W Świecie Dysku zmiana książki w połowie to nie grzech i nie strata – to rozsądna decyzja. Cykle są wystarczająco niezależne, żebyś mógł zamknąć jeden tom i otworzyć zupełnie inny bez żadnego przygotowania.

Daj Pratchettowi tempo – jego humor często działa przez nagromadzenie. Strona po stronie nic specjalnego się nie dzieje, a potem nagle jedno zdanie – i zostajesz z nim przez tydzień. Nie czytaj go w pośpiechu.

Sprawdź tłumacza – jeśli kupujesz starsze wydania, upewnij się że tłumaczem jest Piotr W. Cholewa. Niektóre bardzo wczesne wydania miały innych tłumaczy i przekład był znacząco słabszy. Nowsze wydania Prószyńskiego są bezpieczne.

Od czego Ty zacząłeś? Albo właśnie zaczynasz? – zostaw komentarz. Każdy fan Pratchetta ma swoją historię pierwszego kontaktu z Dyskowym Światem i każda jest inna.


Terry Pratchett pisał Świat Dysku przez ponad trzydzieści lat i do końca twierdził, że jest to seria dla wszystkich – poza może bardzo małymi dziećmi i bardzo poważnymi dorosłymi. Doświadczenie podpowiada, że nawet tej drugiej grupy kilka tomów skutecznie naprawiło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *