Rok 2025 nie był łaskawy dla europejskiego rynku książki. Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy odnotowały spadki przychodów, a badania firmy Nielsen wskazują na 3,8-procentowe załamanie sprzedaży także w Polsce. Na tym niespokojnym tle – pełnym głośnych sporów wydawniczych (jak konflikt autorki „Chłopek” Joanny Kuciel-Frydryszak z wydawnictwem Marginesy) czy technicznych kryzysów (atak hakerski na dystrybutora OSDW Azymut) – jeden segment rynku wyraźnie odbija się od reszty. Jest nim literatura fantastyczna, która według najnowszego tomu „Ruchu Wydawniczego w Liczbach” – corocznego raportu Biblioteki Narodowej – notuje historyczny rekord.
Rekordowy rok dla fantastyki
W 2025 roku do Biblioteki Narodowej trafiło 873 tytuły zaliczane do literatury fantastycznej – najwięcej w historii prowadzonych statystyk. To o 112 tytułów więcej niż rok wcześniej i aż o 143 więcej niż w 2023 roku. Co istotne, nie jest to jednorazowy skok, lecz kontynuacja trendu trwającego od 2020 roku, w którym liczba publikowanych rocznie tytułów fantastyki się podwoiła.
W skali całego rynku książek literackich fantastyka odpowiada już za 9% tytułów (wzrost o 1 punkt procentowy względem 2023 roku), a w szerszym zestawieniu gatunków literatury popularnej – za 7%, wobec 6% jeszcze dwa lata wcześniej. To wzrost może wydawać się niewielki liczbowo, ale trzeba pamiętać, że dzieje się on w momencie, gdy rynek książki jako całość raczej się kurczy niż rośnie.
Motor wzrostu: polscy autorzy
Najważniejszym wnioskiem płynącym z raportu jest to, skąd bierze się ten wzrost. Nie jest to efekt zwiększonego importu zagranicznych bestsellerów, lecz przede wszystkim rozwoju rodzimej twórczości. Polscy autorzy napisali 58% wszystkich tytułów fantastyki wydanych w 2025 roku – to wzrost aż o 11 punktów procentowych w porównaniu z rokiem poprzednim, czyli największa pojedyncza zmiana w całej kategorii.
Wśród najaktywniejszych polskich twórców roku znaleźli się Marcin Mortka i Magdalena Kozak (po pięć wydanych tytułów), a obok nich – w wznowieniach – wciąż obecni klasycy: Stanisław Lem (sześć tytułów) i Stefan Grabiński (cztery). Co ciekawe, około jednej trzeciej polskiej fantastyki ukazuje się poza tradycyjnym obiegiem wydawniczym – nakładem wydawnictw typu vanity press lub w ramach self-publishingu. Renesans gatunku w Polsce napędzają więc nie tylko duże domy wydawnicze, ale w dużej mierze sami autorzy, publikujący niezależnie.
Zagraniczna fantastyka, choć straciła nieco na znaczeniu względem polskiej, wciąż stanowi istotną część zbioru – głównie za sprawą książek amerykańskich (54% tytułów obcych) i brytyjskich (19%), z zauważalnym udziałem twórczości kanadyjskiej, australijskiej i japońskiej. Do autorów o największej liczbie wydanych w Polsce tytułów należeli w 2025 roku Stephen King (16 tytułów), Brandon Sanderson (15), Terry Pratchett (9), Danielle L. Jensen (9), Graham Masterton (9) i J.R.R. Tolkien (7).
Kto wydaje fantastykę
Liderem wśród wydawców pod względem liczby tytułów fantastyki pozostaje Wydawnictwo Zaczytani (70 tytułów w 2025 roku), a za nim plasują się Wydawnictwo MAG (41), Sine Qua Non (35), Dressler Dublin i Prószyński Media (po 29), Vesper (27), WarBook i Zysk i S-ka (po 26) oraz Ridero (24). Geograficznie produkcja koncentruje się w województwie mazowieckim (33% tytułów), a w dalszej kolejności w małopolskim, wielkopolskim i pomorskim.
Fantastyka jako gatunek pokoleniowy
Dane pokazują też, że fantastyka ma dziś szczególnie silną pozycję wśród młodych czytelników. Wśród książek adresowanych do młodzieży fantastyka odpowiada za 48% wszystkich tytułów – to wzrost o 6 punktów procentowych rok do roku i wyraźna przewaga nad literaturą obyczajową (33%) czy przygodową (11%). Podobny obraz wyłania się z rynku komiksowego: wśród komiksów dla dorosłych i młodzieży aż 57% to fabuły fantastyczne – więcej niż komiksy obyczajowe, przygodowe czy sensacyjno-kryminalne razem wzięte.
To sugeruje, że fantastyka przestaje być niszową kategorią gatunkową, a staje się jednym z głównych języków opowiadania historii dla młodszych pokoleń czytelników – zarówno w prozie, jak i w komiksie.
Fantastyka na tle rynku
Warto spojrzeć na te dane w szerszym kontekście. Raport Biblioteki Narodowej pokazuje, że wzrost całego rynku książki w 2025 roku (31 595 tytułów, o prawie tysiąc więcej niż w 2024 roku) nie był równomierny. Podczas gdy książki naukowe, fachowe i podręczniki szkolne notują wieloletni, strukturalny spadek liczby tytułów, rośnie udział literatury popularnej – a w jej obrębie to właśnie fantastyka i literatura sensacyjno-kryminalna zyskały najwięcej, wyprzedzając nawet tradycyjnie najliczniejszą kategorię, czyli romans i literaturę obyczajową (19% zbioru, o 2 punkty procentowe mniej niż w poprzednich latach).
Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie, o którym warto pamiętać, cytując te dane: raport Biblioteki Narodowej mierzy liczbę wydanych tytułów, a nie przychody ani wielkość nakładów. Rekordowa liczba premier fantastyki nie musi więc automatycznie oznaczać, że segment ten rośnie finansowo szybciej niż reszta rynku – tym bardziej, że ogólne dane sprzedażowe za 2025 rok (m.in. cytowane w raporcie badania Nielsena) wskazują na spadek przychodów całego polskiego rynku książki o 3,8%. Można to jednak odczytać też optymistycznie: mimo trudnej koniunktury, wydawcy i autorzy nie przestają inwestować w ten gatunek, a czytelnicy – zwłaszcza najmłodsi – wybierają go coraz chętniej.
Podsumowanie
Dane za 2025 rok rysują obraz gatunku w wyraźnej ekspansji: rekordowa liczba tytułów, rosnący udział polskich autorów, silna pozycja wśród młodzieży i w komiksie, a przy tym rozwijający się nurt self-publishingu. W momencie, gdy reszta europejskiego – i polskiego – rynku książki mierzy się ze spadkami, fantastyka wygląda na jeden z niewielu segmentów, który potrafi rosnąć wbrew trendowi.
Źródło danych: „Ruch Wydawniczy w Liczbach”, tom 81: 2025, Biblioteka Narodowa.