Najnowszy komunikat Biblioteki Narodowej na temat stanu czytelnictwa w Polsce w 2025 roku przynosi optymistyczne, a zarazem intrygujące wnioski dla autorów, wydawców i socjologów. Poziom czytelnictwa w kraju stabilizuje się, a pewne grupy społeczne wykazują niezwykłą aktywność lekturową. Lekturę co najmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało 41% Polaków powyżej 15. roku życia.
Kto czyta książki w Polsce? Demografia czytelnika
- Płeć ma znaczenie: Kobiety czytają znacznie częściej niż mężczyźni – odpowiednio 47% do 34%.
- Wpływ wykształcenia: Prawdopodobieństwo sięgnięcia po książkę rośnie wraz z poziomem edukacji. Wśród osób z wyższym wykształceniem czyta 54%, a wśród osób wciąż uczących się wskaźnik ten rośnie do 64%.
- Wielkość miasta: Najwyższy odsetek czytających odnotowano w metropoliach powyżej 500 tysięcy mieszkańców, gdzie wynosi on aż 71%. Dla porównania, na wsiach i w małych miastach (do 20 tys. mieszkańców) czyta średnio 34–36% osób.
Śmierć domowych bibliotek i triumf nowości
- Zakup osobisty (43%).
- Prezent od bliskich (26%).
- Pożyczenie od znajomych lub rodziny (26%).
- Biblioteka publiczna (19%) – co oznacza powrót do poziomu sprzed pandemii.
Najpopularniejsi autorzy i gatunki literackie
- Kryminały, sensacja i thrillery (27%) – czytane chętnie przez obie płcie
- Literatura obyczajowa i romanse (19%) – domena kobiet (30% czytelniczek vs 4% czytelników
- Non-fiction (biografie, historia XX w.) (19%)
- antastyka dla dorosłych (12%) – czytana częściej przez mężczyzn, którzy najliczniej korzystają z formatów cyfrowych.
Wielka piątka i najpopularniejszy pisarz w Polsce
W rankingu najpoczytniejszych autorów od lat niekwestionowanym liderem jest Remigiusz Mróz (1. miejsce nieprzerwanie od 2019 roku).W 2025 roku w pierwszej piątce znaleźli się również: Stephen King, Henryk Sienkiewicz, J.K. Rowling oraz Andrzej Sapkowski.
Czytanie a kapitał społeczny – ujęcie socjologiczne
Raport Biblioteki Narodowej potwierdza tezę, że czytanie książek idzie w parze z aktywnością obywatelską. Czytelnicy są ponad dwukrotnie bardziej skłonni do pomagania innym (57%) niż osoby nieczytające (26%). Wykazują również wyższe zaangażowanie w działalność organizacji społecznych, stowarzyszeń czy grup hobbystycznych (36% czytelników vs 13% nieczytających). Wykształcenie ojca (dyplom wyższej uczelni) i matki (co najmniej pomaturalne) to najsilniejsze predyktory tego, czy ktoś zostanie czytelnikiem.
Przyszłość rynku książki
Rok 2025 to czas stabilizacji czytelnictwa oraz renesansu bibliotek publicznych, które skutecznie odbudowały relacje z użytkownikami po pandemii. Dla twórców kluczowym wnioskiem jest konieczność budowania silnej marki osobistej w internecie, gdyż to właśnie marketing wielokanałowy decyduje dziś o tym, po jaką książkę sięgnie nowoczesny konsument
Czy 41% to faktycznie porażka? Perspektywa „Gospodarki uwagi”
Wielu komentatorów lamentuje nad faktem, że lekturę co najmniej jednej książki deklaruje od lat zaledwie 41% Polaków. Jednak zadając pytanie: „ile musi się zmienić, żeby nie zmieniło się nic?”, pomijamy kluczowy kontekst – książka przestała być jedyną, a tym bardziej dominującą formą piśmienności. W świecie, gdzie o naszą uwagę walczą projektowane przez specjalistów od uzależnień algorytmy social mediów i streamingi, utrzymanie stabilnego poziomu czytelnictwa jest w istocie „progresem w regresie”. Książka nie walczy już z inną książką, ale z potężnym przemysłem cyfrowym. Raport jasno wskazuje, że czytanie nigdy nie było praktyką powszechną, a obecna stabilizacja wyników (po przejściowych wahaniach w latach 2021-2022) sugeruje, że istnieje twardy rdzeń odbiorców, których nawyków nie złamały nawet najbardziej atrakcyjne „cyfrowe narkotyki”.
Młodzi są wzorem, a może to tylko szkoła?
Zanim zaczniemy chwalić młodzież za to, że czyta więcej niż seniorzy (w grupie 15–24 lata to aż 56%), musimy pamiętać o czynniku przymusu zewnętrznego. Statystyki te pompują uczniowie i studenci (64% czytających w tej grupie), dla których lektura jest często obowiązkiem zawodowym lub edukacyjnym. Prawdziwym wyzwaniem jest moment zakończenia edukacji. Raport pokazuje, że to wtedy mężczyźni masowo porzucają książki (czyta tylko 34% mężczyzn przy 47% kobiet). Czytanie staje się wtedy nie tyle rozrywką, co znakiem statusu, aspiracji i przynależności do konkretnej roli społecznej. I nie, nie uprawiamy tu snobizmu – taki obraz zwężającego się „lejka” kultury czytelniczej wynika z danych.
Zamiast snobistycznego oceniania „kolejnego Mroza”, warto spojrzeć na czytelnika jako na prospołecznego obywatela. Raport BN dowodzi, że osoby czytające (niezależnie od gatunku) są ponad dwukrotnie bardziej skłonne do pomagania innym (57% vs 26%) oraz znacznie częściej angażują się w działalność organizacji społecznych i grup hobbystycznych (36% vs 13%). W tym ujęciu czytanie to po prostu bilet wstępu do wyższej gęstości interakcji społecznych, a nie powód do wywyższania się nad kogoś, kto woli pograć w planszówkę czy przesłuchać podcast.