Zanim Gołkowski zajął się klasycznym fantasy w Siedmioksięgu Grzechu, zaczynał od czegoś zupełnie innego – powieści osadzonych w uniwersum S.T.A.L.K.E.R., rozgrywających się w czarnobylskiej Zonie. To właśnie ten cykl zapoczątkował jego karierę w 2013 roku i do dziś ma grono wiernych czytelników, którzy wracają do Zony przy każdej kolejnej premierze. Cykl tworzy pięć powieści, a dodatkowo ukazał się omnibus „ZONA. Trylogia”, zbierający trzy pierwsze tomy. Układam je w kolejności, w jakiej najlepiej po nie sięgać.

Ołowiany świt – punkt wyjścia całej Zony

Zaczynamy tam, gdzie zaczął sam autor. „Ołowiany świt” to zbiór powiązanych ze sobą epizodów z życia Miszy – polskiego stalkera poruszającego się po czarnobylskiej Strefie Wykluczenia. Książka nie ma jednej ciągłej fabuły w klasycznym rozumieniu, raczej prowadzi nas przez kolejne wyprawy bohatera w głąb anomalnego terenu, gdzie prawa fizyki działają inaczej, a największym zagrożeniem wcale nie są zmutowane stworzenia, tylko inni ludzie.

 Czytelnicy chwalą tu przede wszystkim klimat – Gołkowski jest zapalonym pasjonatem stalkerstwa i widać to w każdym opisie ekwipunku, anomalii i taktyki przetrwania. Narracja pierwszoosobowa w czasie teraźniejszym sprawia, że czujecie się, jakbyście sami wchodzili w Zonę razem z Miszą.

Drugi brzeg – głębiej w Strefę

Drugi tom prowadzi Miszę jeszcze dalej – na prawy brzeg Prypeci, gdzie nigdy wcześniej nie zapuszczał się tak daleko. Celem jest dotarcie do samego serca Zony, Martwego Miasta i czarnobylskiego cmentarzyska statków, a przy okazji bohater próbuje rozwikłać zagadkę dręczących go koszmarów, które nawiedzają go od spotkania z pewnym kontrolerem.

Ta książka ma już spójniejszą fabułę niż epizodyczny „Ołowiany świt” – to jedna zamknięta historia, więc łatwiej się w niej połapać. Napięcie rośnie z każdym rozdziałem, a bliskość Sarkofagu daje się odczuć na każdej stronie.

Droga donikąd – prequel, który wyjaśnia początek

Trzeci tom cofa nas w czasie, do momentu sprzed wydarzeń z „Ołowianego świtu”. Poznajemy Miszę, zanim jeszcze stał się doświadczonym stalkerem – porzuca warszawski apartament i wygodne życie, żeby przez Mińsk i zaułki Brahina trafić w końcu do samej Zony. To właśnie tutaj dowiadujemy się, jak i dlaczego bohater w ogóle znalazł się w tym miejscu, oraz poznajemy tajemnice, które będą go prześladować przez resztę książek.

To najwyżej ceniony tom oryginalnej trylogii. Mimo że fabularnie jest to prequel, wydawca i większość czytelników zgodnie polecają czytanie w kolejności wydawniczej, czyli dopiero po dwóch pierwszych książkach. Origin story działa tu najlepiej jako domknięcie, a nie punkt wyjścia – poznanie Miszy jako doświadczonego stalkera, zanim zobaczymy go jako nowicjusza, daje większy emocjonalny ciężar całej trylogii.

Sztywny – inny bohater, inny rejestr

Czwarty tom zrywa z dotychczasową formułą. „Sztywny” nie jest kontynuacją losów Miszy, tylko zupełnie nową historią osadzoną na pograniczu Zony. Tytułowy bohater to przeciwieństwo dotychczasowego protagonisty – bandyta w czystej postaci, robiący interesy z gangsterami, niestroniący od używek i przemocy. To najbardziej surowa i wulgarna odsłona cyklu, rozgrywająca się w prymitywnym świecie postkomunistycznego blokowiska.

To najsłabiej przyjęty tom w całym cyklu. Trzeba tu być szczerym – to książka dla czytelników, którzy szukają czegoś brutalniejszego i mniej romantyzującego stalkerskie życie niż poprzednie tomy. Sam Sztywny jest postacią trudną do polubienia, choć część czytelników przyznaje, że mimo wszystko trudno się od niego oderwać. Jeśli wolicie klimat bliższy dwóm pierwszym tomom, możecie ten tom pominąć bez większej szkody dla zrozumienia reszty cyklu – fabularnie stoi osobno.

Powrót – domknięcie cyklu

Ostatni jak dotąd tom, wydany w 2018 roku, domyka najważniejsze wątki cyklu i częściowo nawiązuje do wydarzeń ze „Sztywnego”. Powrót do Zony po latach przynosi nowe spojrzenie na to, jak zmienia się miejsce, które nigdy nie wypuszcza swoich dzieci do końca.

To solidne, równe zamknięcie całości – trzymające ten sam poziom co „Drugi brzeg”. To dobry punkt, żeby pożegnać się z Miszą i Zoną, zanim przejdziecie do innych uniwersów Gołkowskiego, jak Stalowe Szczury czy Siedmioksiąg Grzechu. Swoją drogą Gołkowski w tym roku (2026) puścił oczko, że pisze się kolejna część.

Jak czytać cały cykl – moje podsumowanie

Najprostsza droga to kolejność wydawnicza – Ołowiany świt, Drugi brzeg, Droga donikąd, Sztywny, Powrót. Dla tych, którzy chcą mieć wszystko w jednym tomie, dostępny jest też omnibus „ZONA. Trylogia”, łączący trzy pierwsze książki w twardej oprawie. Jeśli szukacie mocnego klimatu postapo z polskim, słowiańskim sznytem, bez cukierkowego heroizmu, to jeden z niewielu rodzimych cykli, które naprawdę oddają ducha Zony.

Kolejność czytania cyklu S.T.A.L.K.E.R. Michała Gołkowskiego:

  1. Ołowiany świt
  2. Drugi brzeg
  3. Droga donikąd
  4. Sztywny
  5. Powrót

FAQ

Czy trzeba czytać „Drogę donikąd” przed „Ołowianym świtem”?

Nie. Choć fabularnie „Droga donikąd” dzieje się najwcześniej, to lektura w kolejności wydawniczej – czyli po „Ołowianym świcie” i „Drugim brzegu” – sprawdza się lepiej. Poznanie Miszy jako doświadczonego stalkera przed zobaczeniem go na starcie drogi daje historii większy ciężar.

Czy „Sztywny” jest związany z historią Miszy?

Nie wprost. To osobna historia z nowym bohaterem, rozgrywająca się na pograniczu Zony. Jedyne powiązanie z resztą cyklu to krótkie nawiązanie w „Powrocie”.

Ile książek liczy cykl S.T.A.L.K.E.R. Michała Gołkowskiego?

Pięć powieści – „Ołowiany świt”, „Drugi brzeg”, „Droga donikąd”, „Sztywny” i „Powrót”. Trzy pierwsze dostępne są też razem w jednym tomie jako omnibus „ZONA. Trylogia”.

Czy „Powrót” kończy historię Zony?

Na razie tak – to ostatni wydany tom cyklu, z 2018 roku. Gołkowski od tego czasu rozwija inne uniwersa, jak Stalowe Szczury czy Siedmioksiąg Grzechu, więc nie wiadomo, czy do Miszy jeszcze wróci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *