Marzy Ci się debiut w „Nowej Fantastyce”? Dla każdego, kto pisze w Polsce fantasy, SF czy horror, to absolutny szczyt. Sam doskonale pamiętam ten dreszcz emocji, kiedy wysyłałem swoje opowiadanie „Ziemniak w popiele” na konkurs organizowany przez redakcję.

Mimo że to był konkurs, trzymałem się sztywno oficjalnych wytycznych NF dotyczących formatowania tekstu. Opłaciło się – zadebiutowałem, a tekst poszedł do druku. Dziś wiem jedno: redaktorzy są zasypani mailami, a trzymanie się zasad technicznych to pierwszy sygnał, że traktujesz swoje pisanie profesjonalnie.

Redakcja NF opublikowała kiedyś zestaw wytycznych nazwany „FAQ redaktorskiego zen”. To konkretne wymagania, które musisz spełnić, by w ogóle przejść przez pierwsze sito selekcji. Jeśli chcesz, żeby Michał Cetnarowski rzucił okiem na Twój plik, musisz grać według ich reguł.

Oto jak przygotować tekst, żeby nie poległ na starcie:


1. Formatowanie pliku (absolutne podstawy)

Zanim poniesie Cię wyobraźnia, ogarnij Worda. Redakcja nie lubi udziwnień, a „czysty” plik to po prostu wyraz szacunku dla czasu osoby, która go czyta.

2. Podpisz się porządnie

Jeśli nazwiesz plik „opowiadanie.doc”, zniknie on w otchłani dysku redakcyjnego w pięć sekund.

3. Cierpliwość i brak odpowiedzi

Wysłane? To teraz najtrudniejsza część: czekanie.

4. Praca z redaktorem

Jeśli Twój tekst przejdzie selekcję – gratulacje! Pamiętaj jednak, że każda historia trafia potem pod lupę redaktora prowadzącego. Mają oni prawo do skrótów i poprawek. Nie walcz o każdy przecinek; ich zadaniem jest sprawić, żeby Twój tekst był w druku jeszcze lepszy.

5. Nie bierz tego do siebie

Odrzucenie tekstu to nie wyrok. Czasem opowiadanie jest dobre, ale np. nie pasuje do profilu numeru albo redakcja ma już w kolejce trzy podobne tematy. Zachowaj klasę, nie obrażaj się i próbuj dalej. Świat polskiej fantastyki jest mały, a profesjonalne podejście zawsze procentuje.


Źródło: Opracowano na podstawie „FAQ redaktorskiego zen”, Nowa Fantastyka (fantastyka.pl).


I co teraz?

Jeśli masz już gotowy tekst, sprawdź go dwa razy pod kątem tych punktów. A jeśli nie wiesz, jak ugryźć swój biogram, żeby nie brzmiał nudno – daj znać w komentarzu, chętnie podpowiem, co tam wpisać.

A Ty? Masz już coś gotowego do wysyłki, czy wciąż poprawiasz pierwsze zdanie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *