Fantasy coraz częściej idzie w stronę romantasy. Relacje między bohaterami zaczynają grać pierwsze skrzypce, a świat i fabuła schodzą trochę na drugi plan.
I jasne – to działa. Dla wielu czytelników to dokładnie to, czego szukają.
Ale jest też druga grupa. Ludzie, którzy chcą czegoś innego: historii o świecie, konflikcie, wojnie, polityce, magii jako narzędziu, a nie telenoweli w pelerynach.
Jeśli należysz do tej drugiej strony, jesteś w dobrym miejscu.
Zebrałem kilkanaście książek fantasy z lat 2010-2026, w których romans nie jest osią fabuły. Czasem pojawia się gdzieś w tle, czasem wcale, ale nigdy nie przejmuje sterów.
To są książki, które grają światem, akcją i konsekwencjami decyzji. Nie relacjami dla samych relacji.
Czym jest romantasy i skąd to się wzięło
Romantasy to fantasy, w którym główną osią fabuły jest relacja romantyczna.
Świat, magia i konflikt istnieją, ale są podporządkowane historii relacji między bohaterami.
W ostatnich latach ten model stał się jednym z najczęściej spotykanych w nowych publikacjach fantasy.
Dlaczego ten trend urósł
- BookTok i algorytmy promujące emocjonalne, relacyjne historie,
- łatwiejszy start dla nowych czytelników gatunku,
- narracje oparte na relacjach jako głównym silniku fabuły,
- przesunięcie fantasy w stronę bardziej emocjonalnego odbioru.
Nie wszyscy chcemy romantasy Wydawnictwa Niezwykłego
Część czytelników wybiera inne podejście do fantasy.
Szukają historii, w których:
- świat działa niezależnie od relacji bohaterów
- fabuła opiera się na konflikcie, polityce, wojnie lub strukturach
- wątek romantyczny nie wpływa na główny przebieg wydarzeń
- centrum historii stanowi akcja i konsekwencje decyzji
Słynne książki posuwistno zwrotne
W wielu współczesnych książkach powtarzają się te same schematy:
- fabuła jest przewidywalna, bo opiera się głównie na relacji bohaterów,
- świat i jego zasady schodzą na drugi plan, bo „chemia” postaci jest ważniejsza niż konsekwencje wydarzeń,
- napięcie fabularne zastępowane jest kolejnymi etapami relacji,
- konstrukcja historii bywa podporządkowana scenom emocjonalnym, a nie logice świata.
Do tego dochodzi jeszcze kwestia jakości.
Część czytelników ma wrażenie, że romantasy:
- idzie w prostszy język i uproszczoną narrację,
- bazuje na powtarzalnych schematach,
- i nie zawsze dowozi spójność fabularną poza główną relacją bohaterów (a nawet i w niej)
Efekt jest prosty: jeśli ktoś szuka fantasy o świecie, konflikcie i konsekwencjach decyzji, ten model zaczyna być męczący. Ja od siebie dodam, że najbardziej boli mnie romantyzowanie toksycznych relacji, zwłaszcza przy tytułach cynicznie promowanych do młodych czytelników.
Skala relacji – książki fantasy bez romansów?
Wiem, że współcześnie lubimy szybkich informacji, dlatego przygotowałem uproszczoną skalę. Nie występuje w niech pozycja z 4 lub 5 serduszkami bo przecież szukamy fantasy bez dominacji romansu lub erotyki.
- ❤️☆☆☆☆ – brak lub marginalne znaczenie relacji romantycznych
- ❤️❤️☆☆☆ – relacje emocjonalne obecne, ale nie sterują fabułą
- ❤️❤️❤️☆☆ – relacje wyraźne, wpływają na emocje i decyzje, ale nie są osią historii
❤️❤️❤️❤️☆ i ❤️❤️❤️❤️❤️ w tym artykule nie występuje.
Kłamstwa Szkarłatnych Wież – wolne relacje i łamanie schematu
Mój debiut od początku idzie w stronę intrygi i konsekwencji politycznych, a nie budowania relacji romantycznych między bohaterami. Świat jest oparty na napięciach, układach i systemach, które mają realny wpływ na wydarzenia. A jeśli pojawiają się gorące romanse, to są ułożone w sposób, który ma być łamaniem szkodliwych i nierealistycznych schematów – nie romantyzuję relacji z łobuzami, czy nieprzemyślanych relacji opartych na magicznej iskrze 😉
Do tego jest kilka relacji, które rozwijają się wolniutko w sposób niewymuszony.
Ta książka działa przede wszystkim konstrukcją fabuły. Zamiast skupienia na emocjonalnych relacjach, dostajesz:
- grę interesów,
- stopniowe odsłanianie informacji, które możesz próbować rozgryzać samodzielnie,
- narrację opartą na zdarzeniach,
- świat, który jest spójny i rozległy, ale odkrywasz stopniowo jego wąskie fragmenty,
- dużo akcji.
To jest ten typ fantasy, gdzie czytelnik nie „podąża za relacją”, tylko za zdarzeniami. I tak, pozwoliłem sobie na większy blok tekstu no bo jednak jesteśmy na moim blogu 😉
Romans
❤️☆☆☆☆
Pojawia się, ale nie wpływa na główny przebieg fabuły. Jest dodatkiem, nie osią narracji.
Dla kogo
- dla czytelników lubiących intrygi i politykę
- dla tych, którzy wolą rozbudowane systemy magiczne,
- dla fanów fantasy, gdzie jest sporo akcji,
- dla osób lubiących polskie tło kulturowe wszyte w uniwersum.
Czarna Pieśń – Anthony Ryan
Ryan to autor który nie zatrzymuje się żeby opisać uczucia bohaterów gdy świat się wali. Czarna Pieśń to militarne dark fantasy gdzie liczy się przetrwanie, akcja i konsekwencje decyzji – i nic poza tym. Świat jest brudny i niejednoznaczny, tempo nie odpuszcza, a romans pojawia się gdzieś daleko w tle jeśli w ogóle. Dla kogoś kto chce fantasy które nie robi przerwy na emocje.
Romans: ❤️☆☆☆☆
Sny Umarłych – antologia weird horror
Zbiór opowiadań różnych autorów zebrany i redagowany przez Wojciecha Gunię – najbardziej spójny przegląd polskiego weird fiction jaki masz pod ręką. Każde opowiadanie działa osobno, każde krąży wokół dziwności i pęknięć w rzeczywistości które nie dają się wytłumaczyć. Atmosferyczne uderzenia narracyjne zamiast jednej historii. Dla kogoś kto chce sprawdzić gdzie polska fantastyka grozy jest dziś.
Romans: ❤️☆☆☆☆
Żelazny Wilk – Siri Pettersen
Skandynawskie fantasy militarne gdzie historia dzieje się przez działania bohaterów, nie obok nich. Jest front, są decyzje i są ich konsekwencje – Pettersen nie udaje że można prowadzić wojnę bez ofiar i wyborów których potem nie można cofnąć. Świat oparty na logice konfliktu, tempo nastawione na akcję. Romans nie jest tu osią niczego.
Romans: ❤️☆☆☆☆
Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne
Polskie fantasy które robi coś rzadkiego – osadza magię w codziennej pracy zamiast w epickiej przygodzie. Główna bohaterka jest weterynarką zajmującą się istotami fantastycznymi: diagnozuje, leczy i ogarnia problemy z chimerami w terenie. Świat jest lokalny i bliski, ale regularnie zaburzany przez elementy fantastyczne których nie da się przewidzieć. Lekkie, oryginalne, z humorem który nie przeszkadza.
Romans: ❤️☆☆☆☆
Miasto jadeitu – Fonda Lee
Urban fantasy o klanach rywalizujących o kontrolę nad jadeitem – substancją która daje przewagę militarną i jest osią całej struktury społecznej. Lee buduje świat przez napięcie między obowiązkiem, tradycją i przemocą systemową. Relacje rodzinne i emocjonalne wpływają na decyzje bohaterów – ale nie zastępują głównej osi fabularnej którą jest walka o władzę. Jedna z lepiej skonstruowanych serii urban fantasy ostatnich lat.
Romans: ❤️❤️☆☆☆
Zakon Drzewa Pomarańczy – Samantha Shannon
Epickie fantasy o smokach, polityce i konflikcie religijno-kulturowym rozpisanym na kilka kontynentów i kilka perspektyw jednocześnie. Shannon daje bohaterom wyraźne życie emocjonalne i relacje które mają ciężar – ale nie pozwala im przejąć sterów narracji. Kluczowe są tu wojny, dyplomacja i struktury władzy, a wątki relacyjne wzmacniają emocjonalny odbiór historii bez redukowania jej do romansu. Jedna z lepszych epickich jednoтomówek ostatnich lat.
Romans: ❤️❤️❤️☆☆
Ogrody Księżyca – Steven Erikson
Erikson zaczyna bez żadnego wprowadzenia i bez przeprosin – wrzuca czytelnika w środek świata który ma tysiące lat historii i zakłada że albo nadążysz albo odłożysz. Imperia, bogowie, magia i wojna w skali operowej. Relacje między postaciami są obecne i czasem bardzo silne – ale są jednym z wielu elementów ogromnej struktury, nie jej centrum. Najambitniejsza seria w epickim fantasy i jeden z najtrudniejszych punktów wejścia na tej liście.
Romans: ❤️☆☆☆☆
Mojra – Agnieszka Kulbat
Polska seria fantasy oparta na przepowiedniach i napięciach między bohaterami. Kulbat daje postaciom prawdziwe więzi emocjonalne które wpływają na ich decyzje – ale nie pozwala tym więziom zdominować struktury fabularnej. To historia gdzie relacje mają znaczenie bo wynikają z sytuacji, a nie sytuacje są pretekstem do relacji. Recenzenci chwalą klimat i spójność świata.
Romans: ❤️❤️☆☆☆
Królewna. Baśń o złamanym świecie – Anna Brzezińska
Brzezińska operuje tu baśniową konstrukcją, ale bez uproszczenia świata. Relacje między postaciami wynikają z porządku społecznego i narracyjnych konsekwencji, a nie z romantycznych schematów.
To historia, w której emocje są obecne, ale podporządkowane strukturze świata. Nie ma tu „romansu jako osi”, jest raczej ciężar relacji wynikających z losu i pozycji bohaterów.
Romans: ❤️❤️☆☆☆
Czym różni się fantasy od romantasy?
Klasyczne fantasy stawia w centrum świata przedstawionego konflikt, przygodę, politykę, magię lub walkę o przetrwanie. Wątek romantyczny może się pojawić, ale zazwyczaj jest dodatkiem do głównej historii.
Romantasy odwraca te proporcje. Najważniejsza staje się relacja romantyczna między bohaterami, a świat fantasy, magia czy konflikt pełnią rolę tła dla rozwoju związku. Nie oznacza to, że romantasy ma gorszy worldbuilding lub słabszą fabułę, ale priorytetem gatunku jest historia miłosna, a nie wydarzenia zachodzące w świecie.
Dlatego osoby, które szukają fantasy o wojnach, intrygach politycznych, eksploracji świata czy rozbudowanych systemach magii, często lepiej odnajdują się w klasycznym fantasy niż w romantasy.
Gdzie dziś łatwiej znaleźć romantasy, a gdzie klasyczne fantasy?
Jeżeli regularnie śledzisz polski rynek wydawniczy, pewnie zauważyłeś, że część wydawnictw i imprintów zaczęła wyraźnie specjalizować się w romantasy. To naturalna reakcja na ogromną popularność tego nurtu, napędzaną przez BookToka i media społecznościowe.
Nie oznacza to oczywiście, że każde wydawnictwo publikuje wyłącznie romantasy. Chodzi raczej o dominujący kierunek oferty.
Popularność romantasy sprawiła, że część wydawnictw zaczęła tworzyć osobne marki lub wyraźnie przesuwać profil swoich katalogów. Jeśli właśnie takich książek unikasz, warto odfiltrować te miejsca.
Aura (Grupa Wydawnicza Sonia Draga)
To chyba najbardziej jednoznaczny przykład nowego imprintu stworzonego specjalnie pod ten trend. Aura powstała w 2024 roku i od początku komunikuje, że będzie wydawać przede wszystkim fantasy oraz romantasy, stawiając na magię, relacje i emocjonalne historie.
Wydawnictwo NieZwykłe
Trudno dziś mówić o polskim romantasy bez NieZwykłego. W katalogu wydawnictwa znajdziesz całe kategorie poświęcone romantasy, paranormal romance i fantasy romance. To właśnie tutaj trafia wiele najgłośniejszych zagranicznych hitów z BookToka. I najbardziej szkodliwych książek typu Rodzina Monet.
Books4YA (Grupa Zielona Sowa)
Books4YA koncentruje się na literaturze Young Adult i New Adult. Choć nie wydaje wyłącznie romantasy, coraz częściej sięga po tytuły reklamowane właśnie jako romantasy lub fantasy romance. Dobrym przykładem jest wydane w 2026 roku Utkane zaklęcia Allison Saft.
Bliss (Grupa Wydawnictwa Kobiecego)
Jednym z najnowszych przykładów zmian na polskim rynku jest Bliss – imprint uruchomiony w 2026 roku przez Grupę Wydawnictwa Kobiecego w miejsce wcześniejszej marki Young. Sam wydawca nie ukrywa, do kogo kieruje ofertę. W centrum znajdują się czytelnicy aktywni na BookToku i w mediach społecznościowych, a katalog tworzą przede wszystkim New Adult, romanse, fantasy, romantasy oraz tytuły z pogranicza YA i NA.
Nocne Czytanie
Nocne Czytanie to niezależne wydawnictwo funkcjonujące na polskim rynku jako jeden z podmiotów wyspecjalizowanych w literaturze z obszaru romance, dark romance, romantasy oraz New Adult. Profil katalogu jest wyraźnie sprofilowany pod czytelnika szukającego historii emocjonalnych, często opartych na relacjach i intensywnych tropach narracyjnych.
W praktyce oznacza to książki, które:
- bazują na silnej dynamice relacji między bohaterami,
- często wykorzystują popularne schematy gatunkowe (enemies to lovers, forced proximity, fake dating),
- są projektowane z myślą o odbiorze social-mediowym (BookTok, Instagram),
- mają wysoki komponent emocjonalny i szybkie tempo narracji.
Ważnym elementem strategii tego typu wydawnictw jest czytelna segmentacja rynku: zamiast szerokiego katalogu fantasy czy literatury ogólnej, oferta jest zawężona do określonej grupy odbiorców, którzy oczekują konkretnych emocji i schematów fabularnych.
Nie jest to imprint w klasycznym sensie dużej grupy wydawniczej, ale raczej marka wydawnicza operująca w obrębie niszy romantasy i dark romance, co dobrze wpisuje się w szerszy trend rynkowy widoczny w Polsce od ok. 2022–2026.
beYA (Helion) – YA i New Adult
beYA to młodzieżowy imprint Grupy Helion, nastawiony na literaturę young adult i new adult, czyli książki dla młodszych dorosłych i starszej młodzieży. Profil wydawnictwa jest wyraźnie emocjonalny i trendowy – dobór tytułów mocno odpowiada temu, co działa w social mediach i na BookToku.
W praktyce beYA publikuje:
- romanse YA i NA,
- contemporary romance,
- romantasy i fantasy z mocnym wątkiem relacyjnym,
- historie oparte na emocjach, dramie i relacjach między bohaterami.
To nie jest imprint „czystego fantasy”. To raczej segment, w którym relacja i emocje są często ważniejsze niż świat przedstawiony, a książki są projektowane tak, żeby dobrze działały w viralowym obiegu czytelniczym.
Charakterystyczne jest też to, że oferta nie trzyma się jednego gatunku – łączy romans, obyczaj, YA i elementy fantastyczne, o ile wspierają historię emocjonalną.
Mojito (Wydawnictwo Mięta) – erotyka, romans i spicy fiction
Wydawnictwo Mięta
Mojito to imprint wydawnictwa Mięta, który został stworzony jako segment dla książek z obszaru romansu i erotyki, często w wersji „spicy”, czyli z wyraźnie podkręconą intensywnością relacji.
W ramach Mojito publikowane są:
- romanse współczesne,
- erotyka i dark romance,
- historie New Adult z mocnym komponentem seksualnym,
- książki oparte na popularnych tropach gatunkowych (np. enemies to lovers, forbidden romance, fake dating).
W przeciwieństwie do klasycznego fantasy, tutaj oś fabuły bardzo często opiera się na relacji między bohaterami, a napięcie narracyjne wynika z dynamiki emocjonalnej i fizycznej.
Mojito jest częścią szerszej strategii Mięty, która rozdziela ofertę na segmenty tematyczne – od literatury obyczajowej i kryminałów, przez fantastykę, aż po wyraźnie sprofilowane romanse i erotykę.
Mam dość romantasy. Co czytać zamiast?
Jeżeli masz wrażenie, że coraz trudniej znaleźć fantasy, w którym fabuła nie kręci się wokół relacji romantycznych, warto poszerzyć poszukiwania. Klasyczne fantasy to nie jedyny gatunek, który oferuje rozbudowane światy i mocną historię. Naturalnie w tych podgatunkach/konwencjach romanse nie dominują fabuły.
Dobrym kierunkiem może być przede wszystkim fantasy historyczne, gdzie autorzy skupiają się na odtwarzaniu realiów, polityce i wydarzeniach inspirowanych prawdziwą historią. Romans zwykle pojawia się tam jako element życia bohaterów, a nie główny motor napędzający fabułę.
Drugim ciekawym wyborem jest fantastyka socjologiczna. To książki, które stawiają pytania o funkcjonowanie społeczeństw, władzę, religię, technologię czy moralność. Najważniejsze są pomysły i konsekwencje decyzji bohaterów, a nie to, kto z kim będzie na końcu historii.
Jeżeli lubisz rozbudowane intrygi, warto sięgać również po fantasy polityczne i militarne. Tutaj centrum opowieści stanowią konflikty między państwami, walka o władzę, dyplomacja albo wojna. Relacje między bohaterami nadal istnieją, ale wynikają z fabuły, zamiast ją zastępować.
Nie warto też omijać weird fiction czy ambitniejszej fantastyki grozy. W tych nurtach autorzy częściej eksperymentują z atmosferą, filozofią i konstrukcją świata niż z romantycznymi schematami.
To nie znaczy, że w tych gatunkach romans nie występuje. Występuje. Różnica polega na tym, że zazwyczaj jest jedną z wielu składowych historii, a nie jej głównym celem. Jeśli więc właśnie to przeszkadza Ci w wielu współczesnych romantasy, jest spora szansa, że w tych odmianach fantastyki poczujesz się znacznie lepiej.
Relacja nie musi być głównym konfliktem w fantasy
Fantastyka może być opowieścią o relacjach, ale może też być historią o świecie, który działa niezależnie od emocji bohaterów. O systemach, które mają własną logikę. O decyzjach, które zmieniają więcej niż tylko dynamikę między postaciami.
Jeśli więc masz wrażenie, że współczesne fantasy coraz częściej skręca w stronę relacji, to nie znaczy, że inne historie zniknęły. One po prostu rzadziej trafiają na pierwszą półkę.
I właśnie dlatego warto po nie sięgać.