Są książki, które czyta się raz i odstawia na półkę. I są takie, które zostają na wierzchu, bo co jakiś czas ma się ochotę otworzyć je na chybił trafił i popatrzeć. Wydania ilustrowane fantasy należą do tej drugiej kategorii. Grubszy papier, twarda oprawa, ilustracje wplecione w tekst albo rozłożone na całą stronę – to wszystko sprawia, że taka książka przestaje być tylko nośnikiem historii, a staje się przedmiotem, który chce się mieć w rękach.

Zebrałem kilka pozycji, które sprawdzają się szczególnie dobrze jako prezent – dla kogoś, kto czyta dużo, albo dla kogoś, kto czyta mało, ale docenia piękne wydanie na półce.

Tolkienowskie wydania ilustrowane – klasyka w nowej odsłonie

Zysk i S-ka od kilku lat konsekwentnie wydaje dzieła Tolkiena w wersjach ilustrowanych i to jest chyba najbezpieczniejszy wybór na prezent dla fana fantasy w ogóle. Nawet ktoś, kto nie czytał wcześniej żadnej książki Tolkiena, rozpozna te tytuły.

Hobbit. Wersja ilustrowana

Historia Bilbo Bagginsa w wydaniu z ilustracjami Alana Lee – artysty, który współtworzył wizualny styl filmowej trylogii Petera Jacksona jako ilustrator i projektant koncepcyjny. To właśnie jego akwarele w dużej mierze zdecydowały o tym, jak wyobrażamy sobie Śródziemie na ekranie, więc trzymanie w rękach książki z jego grafikami ma dodatkowy smaczek dla fanów filmów.

Fabuła nie wymaga przedstawiania – hobbit, który wyrusza z grupą krasnoludów i czarodziejem po skarb strzeżony przez smoka, a przy okazji znajduje magiczny pierścień. To, co wyróżnia to wydanie, to właśnie oprawa graficzna. Ilustracje pojawiają się w całej książce, nie tylko jako wstawki, tworząc spójną całość z tekstem. Twarda oprawa z obwolutą sprawia, że książka dobrze wygląda na półce nawet bez czytania.

Dla kogoś, kto zna historię tylko z filmów, to dobra okazja, żeby wrócić do źródła w wydaniu, które samo w sobie jest wizualnym doświadczeniem.

Silmarillion. Wydanie ilustrowane

Trudniejsza pozycja niż Hobbit – to zbiór mitów i legend o Pierwszej i Drugiej Erze Śródziemia, spisany i uporządkowany przez Christophera Tolkiena z materiałów pozostawionych przez ojca. Nie ma tu jednego wątku fabularnego prowadzącego czytelnika za rękę, raczej mozaika opowieści o powstaniu świata, wojnach elfów z Morgothem i upadku Númenoru.

Ilustracje Teda Nasmitha, kolejnego uznanego twórcy wizualnego kanonu Śródziemia, pomagają się w tym wszystkim odnaleźć i nadają książce charakter kompendium, które można otwierać w dowolnym miejscu. Wydanie z 2025 roku ma twardą oprawę z obwolutą i solidny format.

To prezent bardziej dla kogoś, kto już przeszedł przez Hobbita i Władcę Pierścieni i szuka głębszego zanurzenia w mitologię, niż dla osoby zaczynającej przygodę z Tolkienem.

Upadek Númenoru

Zbiór tekstów poświęconych Drugiej Erze Śródziemia, zredagowany przez Briana Sibleya na podstawie różnych publikowanych pism Tolkiena – fragmentów Władcy Pierścieni, Silmarillionu, Niedokończonych opowieści i Historii Śródziemia. To ta sama epoka, w której rozgrywa się serialowa produkcja Pierścienie Władzy, więc dla kogoś, kto oglądał serial i chce lepiej poznać wydarzenia Drugiej Ery Śródziemia, to naturalny wybór.

Ilustracje – nowe akwarele i szkice Alana Lee, powstałe specjalnie na potrzeby tego wydania – pokazują między innymi moment zatopienia Númenoru na okładce oraz kolejne sceny w środku książki. Polskie wydanie ukazało się w 2023 roku w przekładzie Pauliny Braiter.

Trzy tytuły od Zysk i S-ka razem tworzą spójną, kolekcjonerską serię – jeśli szukasz pomysłu na prezent dla kogoś, kto zbiera wydania Tolkiena, warto rozważyć komplet.

Rycerz Siedmiu Królestw – nowość związana z serialem HBO Max

Zysk i S-ka wykorzystało premierę serialu „Rycerz Siedmiu Królestw” na HBO Max i w lutym 2026 roku wydało odświeżoną wersję ilustrowaną tej pozycji, obok wcześniejszego wydania z okładką serialową, które trafiło do sprzedaży miesiąc wcześniej. To dobry moment, żeby po tę książkę sięgnąć, zwłaszcza jeśli ktoś z Twojej listy prezentowej interesuje się serialem i szuka pierwowzoru.

Rycerz Siedmiu Królestw to zbiór trzech opowiadań rozgrywających się prawie sto lat przed wydarzeniami Gry o tron. Śledzimy Dunka, wędrownego giermka niskiego pochodzenia, który po śmierci swojego pana wyrusza w świat w poszukiwaniu sławy i honoru, oraz towarzyszącego mu chłopca o przydomku Jajo – w rzeczywistości przyszłego króla Aegona V Targaryena. Historia ma znacznie kameralniejszy charakter niż główna saga, bez setek punktów widzenia i globalnej polityki, za to z rycerskimi turniejami, dworskimi intrygami i sporą dawką humoru.

Ilustracje Gary’ego Gianniego, czarno-białe i utrzymane w surowym, kronikarskim stylu, towarzyszą tekstowi na wielu stronach i dobrze oddają klimat Westeros sprzed epoki smoków. Okładkę zaprojektował Maciej Łaszkiewicz.

Dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z twórczością Martina, to zdecydowanie łatwiejsze wejście niż Gra o tron – krótsze, bardziej liniowe i bez ryzyka pogubienia się w rozgałęzionej fabule.

Kłamstwa szklanych wież – polska propozycja z autorskimi ilustracjami

Skoro mowa o wydaniach, w których grafika współtworzy doświadczenie czytelnicze, nie mogę nie wspomnieć o mojej własnej książce. Jednym z głównych powodów decyzji o selfpublishingu było to, że nie wyobrażałem sobie sytuacji, w której moja książka miałaby szpetną okładkę. Chciałem, żeby oprawa debiutu była na najwyższym poziomie – z mapką i ilustracjami w środku.

W książce znajduje się jedenaście ilustracji autorstwa Marty Żurawskiej oraz mapa Radymicza stworzona przez Włocha Moreno Paissana. Przy pracy nad tą oprawą graficzną robiłem dla obojga moodboardy i szczegółowe pakiety informacji o świecie, więc traktuję to wydanie trochę jak wspólny projekt, nie tylko tekst z dołączonymi obrazkami.

Fabuła śledzi troje bohaterów – to kryminał fantasy z dużą dozą przygody.

Skoro jestem gospodarzem tego bloga, pozwolę sobie na dodatkową reklamę w postaci prezentacji przykładowych ilustracji z wnętrza Kłamstw szklanych wież:

Miecz Kaigenu – jednotomowe fantasy, które zachwyciło wydaniem

Jeśli szukasz prezentu dla kogoś, kto nie chce się wiązać z wielotomowym cyklem, Miecz Kaigenu M.L. Wang wydane przez Vesper w 2024 roku to jedna z ciekawszych propozycji ostatnich lat na polskim rynku – i to zarówno pod względem treści, jak i wykonania.

Akcja rozgrywa się na Półwyspie Kusanagi, zwanym Mieczem Kaigenu, gdzie od pokoleń wojownicy władający lodową mocą bronią granic Imperium. Historia śledzi rodzinę Matsuda – czternastoletniego Mamoru, wychowywanego do roli idealnego wojownika, jego matkę Misaki, która ukrywa brutalną przeszłość i miecz, z którym postanowiła się rozstać, oraz ojca, który nie dostrzega nadciągającego zagrożenia. Kiedy na horyzoncie pojawia się widmo inwazji, cała trójka musi zmierzyć się z pytaniem, czy imperium, które przysięgli chronić, rzeczywiście zasługuje na obronę.

Za oprawę graficzną odpowiada Dominik Broniek (jeden z moich ulubionych ilustratorów, absolutny światowy poziom), autor okładki z barwionymi brzegami, która była szeroko chwalona przez czytelników za niesamowity styl. Format i wykonanie – twarda oprawa, ponad siedemset stron – sprawiają, że książka dobrze prezentuje się jako pojedynczy, zamknięty prezent, bez konieczności dokupywania kolejnych tomów.

To fantasy inspirowane kulturą Azji Wschodniej, z mocnym wątkiem rodzinnym i wojennym w tle. Dobry wybór dla kogoś, kto lubi jednotomowe historie z pełnym zamknięciem fabuły.

Wampirze cesarstwo – mroczne fantasy z bogatą oprawą graficzną

Jeśli szukasz czegoś mroczniejszego i bardziej dorosłego niż Tolkien, cykl Jaya Kristoffa wydany przez MAG to jeden z ciekawszych przykładów na rynku, jeśli chodzi o łączenie tekstu z grafiką w gatunku dark fantasy.

Wampirze cesarstwo

Pierwszy tom serii przenosi czytelnika do świata, w którym słońce nie wzeszło od dwudziestu siedmiu lat, a wampiry zbudowały własne imperium na gruzach ludzkiej cywilizacji. Gabriel de León, ostatni z zakonu Srebroświętych, opowiada swoją historię z więzienia, do którego trafił za zabicie wampirzego króla.

To, co odróżnia to wydanie od typowej powieści fantasy, to liczne ilustracje autorstwa Bon Orthwick, utrzymane w klimacie łączącym gotycką grozę z estetyką bliską japońskiej kresce. Do tego dochodzi mapa cesarstwa Elidaen autorstwa Virginii Allyn. Blisko dziewięćsetstronicowa cegła w twardej oprawie robi wrażenie samym ciężarem, zanim jeszcze zacznie się czytać.

To fantasy zdecydowanie dla dorosłych czytelników – dużo przemocy, mrocznej religijności i moralnie skomplikowanych postaci. Nie polecałbym tego jako pierwszego kontaktu z gatunkiem, ale jako prezent dla kogoś, kto lubi grimdark i ceni wydania z charakterem, sprawdzi się świetnie.

Cesarstwo potępionych

Drugi tom kontynuuje historię Gabriela, który po wydarzeniach z pierwszej książki wyrusza z odzyskanym Świętym Graalem w poszukiwaniu prawdy o tym, jak zakończyć wieczną noc. Ściga go rodzina wampirzego króla, wciąga w dawne konflikty, a do tego sam zmaga się z narastającym pragnieniem krwi.

Ilustracje ponownie wyszły spod ręki Bon Orthwick i utrzymują wizualną spójność z pierwszym tomem – to ważne przy takich cyklach, bo nic tak nie psuje wrażenia kolekcjonerskiego jak zmiana stylu w połowie serii. Polskie wydanie z 2024 roku ma niemal dziewięćset stron w twardej oprawie.

Dla kogoś, kto dostał już pierwszy tom w prezencie i wrócił po więcej, drugi tom to naturalna kontynuacja – najlepiej kupować oba naraz, jeśli obdarowywana osoba jeszcze nie zaczęła cyklu.

Które wydanie ilustrowane wybrać na prezent?

Tytuł Wydawnictwo Ilustrator Dla kogo
Hobbit. Wersja ilustrowana Zysk i S-ka Alan Lee Fani filmów i klasyki, początek przygody z Tolkienem
Silmarillion. Wydanie ilustrowane Zysk i S-ka Ted Nasmith Zaawansowani czytelnicy Tolkiena
Upadek Númenoru Zysk i S-ka Alan Lee Fani serialu Pierścienie Władzy
Rycerz Siedmiu Królestw. Wydanie ilustrowane Zysk i S-ka Gary Gianni Fani serialu HBO Max i twórczości Martina
Kłamstwa szklanych wież self-publishing Marta Żurawska, mapa: Moreno Paissano Fani Locke’a Lamory i Szóstki wron
Miecz Kaigenu Vesper Dominik Broniek Fani jednotomowych, zamkniętych historii
Wampirze cesarstwo MAG Bon Orthwick Dorośli fani dark fantasy i grimdarku
Cesarstwo potępionych MAG Bon Orthwick Kontynuacja dla fanów tomu pierwszego

Najczęściej zadawane pytania

Czy wydania ilustrowane fantasy są droższe od zwykłych? Tak, zwykle o kilkadziesiąt złotych więcej niż standardowe wydanie tej samej książki, ze względu na wyższą jakość papieru, twardą oprawę i koszty licencji na ilustracje.

Czy trzeba znać książkę, żeby docenić wydanie ilustrowane? Nie, choć w przypadku kontynuacji jak Cesarstwo potępionych lepiej zaczynać od pierwszego tomu, żeby ilustracje miały pełny kontekst fabularny.

Czy polskie wydawnictwa oferują dużo fantasy z ilustracjami? To wciąż nisza w porównaniu do rynku anglojęzycznego, ale Zysk i S-ka konsekwentnie rozwija linię tolkienowską, a MAG ma w swojej ofercie także bogato ilustrowane serie fantasy, takie jak cykl Wampirze cesarstwo. Pojawiają się też polscy autorzy decydujący się na taką oprawę we własnym zakresie.

Na jaką okazję najlepiej sprawdza się książka fantasy z ilustracjami jako prezent? Sprawdza się dobrze na urodziny, święta albo jako prezent kolekcjonerski dla kogoś, kto już ma podstawowe wydania ulubionych tytułów i szuka czegoś ponad standard.

Czym różni się wydanie serialowe od ilustrowanego, jak przy Rycerzu Siedmiu Królestw? Wydanie serialowe ma zwykle okładkę nawiązującą do produkcji filmowej lub serialowej, ale sam tekst w środku wygląda tak jak w standardowej edycji. Wydanie ilustrowane dodatkowo zawiera grafiki wewnątrz książki, więc jeśli zależy Ci na oprawie graficznej, a nie tylko na okładce, warto sprawdzić dokładny opis przed zakupem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *