Podobno lato jest kiepskie na spotkania autorskie. Pewnie też robić spotkanie o kryminale fantasy wtedy, gdy dzieje się Pyrkon, jest brawurowym posunięciem.
Alert RCB o burzy z rana w dniu, kiedy owo spotkanie ma się wydarzyć, to nie jest dobra wiadomość – bo przecież reklamowałem je jako spotkanie autorskie na leżaczkach.
Powoli jednak uczę się, że perfekcjonizm i nadmierna samokrytyka nie są najlepszymi mechanizmami i lepiej robić rzeczy niedoskonale, korzystając z okazji.
I bardzo się cieszę, bo jestem po kolejnym świetnym spotkaniu autorskim w Tychach. I dwóch pysznych kawkach.
Dziękuję za spotkanie autorskie w Tychach
Dziękuję Słodkim Zmorom za gościnę, serdeczność i pyszne kawki, Rubenowi za poprowadzenie spotkania, a uczestnikom za przybycie.
To było piękne zwieńczenie trudnego tygodnia – przyszedłem spięty i zgaszony, wychodzę pokraśniały i przeszczęśliwy.